Amerykańska armia stoi na chińskich podróbkach. "To zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego"

Ponad milion podrobionych części, głównie z Chin, zamontowano w amerykańskim uzbrojeniu. Zmartwienie mają też Indie, które kupowały w USA częściowo podrabiane samoloty - pisze "Gazeta Wyborcza".
Tylko w latach 2009-10 w amerykańskim uzbrojeniu zamontowano milion podróbek, głównie w samolotach i helikopterach. Między innymi w śmigłowcach SH-60B używanych np. przez komandosów z elitarnej jednostki Navy SEALs, helikopterach szturmowych Apache i samolotach transportowych Hercules C-130, które Amerykanie sprzedawali do Indii.

Hindusi kupowali też samoloty zwiadowcze P8APoseidon - jak się okazuje, również nieco podrabiane. Jest to szczególnie niefortunne dla Hindusów, jeśli wziąć pod uwagę, że 70 proc. sfałszowanych części pochodzi z Chin, z którymi Indie rywalizują i nawet stoczyły z nimi krótką wojnę w 1962 roku.

Amerykańskie śledztwo trwało 14 miesięcy. - Nasz raport pokazuje, jak powódź podróbek, głównie z Chin, zagraża bezpieczeństwu narodowemu Ameryki i naszych żołnierzy. I jak odbiera Amerykanom miejsca pracy - twierdzi przewodniczący komisji senator Carl Levin.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny