Zmarł ostatni gigantyczny żółw z wyspy Pinta na Galapagos

Zmarł Samotny George - słynny gigantyczny żółw z Galapagos, który stał się symbolem wymierającego gatunku. Przez lata biolodzy bezskutecznie próbowali sparować go z samicą.
Samotny George był ostatnim przedstawicielem podgatunku olbrzymich żółwi Chelonoidis nigra abingdoni, zamieszkujących wyspę Pinta w archipelagu Galapagos.

To właśnie olbrzymie żółwie z Galapagos zainspirowały Karola Darwina do stworzenia teorii ewolucji. Te gigantyczne gady były dla biologa dowodem na zróżnicowanie form zwierzęcych pochodzących od wspólnego przodka w zależności od zamieszkiwanego środowiska.

Życie miłosne Samotnego George'a

Wiek Samotnego George'a nie był znany, ale naukowcy przypuszczali, że miał około 100 lat. Nie jest to dużo, ponieważ olbrzymie żółwie mogą żyć nawet 170 lat. Opiekunowie spodziewali się, że George będzie żył jeszcze co najmniej kilka dekad.

Żółw został znaleziony w 1972 roku. Przez kolejne lata usiłowano znaleźć dla niego odpowiednią partnerkę. Było to nadzwyczajnym problemem, nie żyła bowiem ani jedna samica jego podgatunku. Władze parku narodowego Galapagos oferowały nawet nagrodę w wysokości 10 tys. dolarów za znalezienie samicy abingdoni.

George'a sparowano więc z dwoma samicami z okolic wulkanu Wolf na wyspie Isabela. Ku radości opiekunów George kopulował z jedną samicą w lipcu 2008 roku. 13 złożonych przez nią jaj umieszczono w inkubatorze, nic się jednak z nich nie wykluło. Rok później druga samica złożyła pięć jaj, ale one także obumarły.

W ubiegłym roku George'owi przedstawiono nowe partnerki - dwie samice podgatunku z wyspy Espanola, najbliżej spokrewnionego z podgatunkiem abingdoni. George nie był jednak zainteresowany samicami i do kopulacji nie doszło.

Jego ciało znalazł opiekun

George zamieszkiwał okolice centrum badawczego im. Karola Darwina. Jego ciało zostało znalezione przez jego opiekuna Fausto Llerena. Przyczyna śmierci jest nieznana, wcześniej informowano, że gad cieszy się dobrym zdrowiem. Władze parku narodowego najprawdopodobniej zabalsamują jego ciało i wystawią na widok publiczny.

Populacja olbrzymich żółwi drastycznie się zmniejszyła, od kiedy wyspę odkryli ludzie. Z 12 podgatunków wyginęły dwa - podgatunek nigra i (wraz ze śmiercią George'a) abingdoni. Pozostałe podgatunki są zagrożone, niektóre krytycznie. W 1974 roku wyspy zamieszkiwało zaledwie 3 tys. tych gadów. Dzięki staraniom fundacji im. Karola Darwina ich liczba wzrosła do 20 tysięcy.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (2)
Zmarł ostatni gigantyczny żółw z wyspy Pinta na Galapagos
Zaloguj się
  • krukpl

    Oceniono 2 razy 0

    10 tyś a na czarnym rynku by dostali więcej pewnie takie samice zostały znalezione ale lepszy zysk wygrał pewnie do chin trafiły

  • tece92a

    Oceniono 2 razy -2

    Czy na Galapagos była ostatnio polska wycieczka?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX