Związki partnerskie na świecie. Kto za, kto przeciw? [MAPY]

Dyskusję o związkach partnerskich większość Europejczyków ma już za sobą. Nigdzie nie obyło się bez kontrowersji: we Francji np. straszono związkami ze zwierzętami. Jakie rozwiązania prawne stosuje się na świecie względem homoseksualnych par? Jak polskie prawodawstwo wygląda na tle Europy i świata?
Europa

Kliknij, by obejrzeć galerię
Fot. Silje L. Bakke / Wikimedia.com

Związki partnerskie zalegalizowały: Dania (1989), Szwecja (1995), Islandia (1996), Francja (1999), Niemcy (2001), Finlandia (2002), Portugalia (2001), Luksemburg (2004), Wielka Brytania (2005), Słowenia (2005), Andora (2005), Czechy (2006), Szwajcaria (2007), Węgry (2009), Austria (2010), Irlandia (2011) i Liechtenstein (2011).

Małżeństwa jednopłciowe zalegalizowały: Holandia (2001), Belgia (2003), Hiszpania (2005), Norwegia (2009), Szwecja (2009), Portugalia (2010), Islandia (2010), Dania (2012).


Najbardziej liberalnym rozwiązaniem jest umożliwienie zawierania małżeństw przez pary homoseksualne. Prekursorem była tu Holandia, która uczyniła to w 2001 roku. Jej śladem poszły m.in. Belgia, Hiszpania, Norwegia, Szwecja, Portugalia, a od tego roku także Dania. W każdym z tych państw zrównanie praw małżeństw osób tej samej i różnej płci jest pełne, choć w niektórych państwach niedozwolone są adopcje.

Jeśli chodzi o związki partnerskie, w 1989 jako pierwsza ustawę wprowadziła roku Dania. Później uczyniły to państwa skandynawskie i m.in. Niemcy, Finlandia, Portugalia, Wielka Brytania, Czechy, Węgry, a przed rokiem Irlandia. Rejestrowane związki partnerskie od małżeństw różnią się głównie nazwą, formalnościami związanymi z ich zawarciem i rozwiązaniem oraz kwestią adopcji dzieci. Umożliwiają korzystanie z ulg podatkowych, świadczeń socjalnych czy spadku po partnerze.

Oryginalne rozwiązanie wypracowała natomiast Francja. Tamtejsze związki partnerskie zostały nazwane PACS (od Pacte Civil de Solidarité, z fr. cywilna umowa o solidarności). Instytucję tę utworzono w prawie w 1999 roku, głównie z myślą o gejach i lesbijkach. Szybko jednak jej możliwości odkryły pary heteroseksualne, które zawierają dziś 94 proc. ze wszystkich takich umów. O ich atrakcyjności stanowi wyjątkowa swoboda zawierania (sprowadza się do podpisu w kancelarii) i zrywania (wystarczy jednostronna deklaracja), a także ulgi podatkowe (zniesione przed rokiem z racji kryzysu). Partnerzy mogą dowolnie określać wiele kwestii związanych ze wspólnym zamieszkaniem czy podziałem obowiązków. To właśnie na PACS w dużej mierze wzorowali się posłowie SLD przygotowując projekt ustawy o związkach partnerskich.

PACS rodził się jednak w bólach. Poprzedziła go 10-letnia batalia polityczna. Chadecka deputowana Christine Boutin podczas pięciogodzinnego wystąpienia rzucała cytatami z Biblii i straszyła chwilowymi związkami porzucanymi "jak zużyta chustka do nosa". Zdaniem innego parlamentarzysty PACS miałyby być zawierane ze... zwierzętami.

Ameryka Północna, Południowa i Oceania

Kliknij, by obejrzeć galerię
Fot. Silje L. Bakke / Wikimedia.com

Związki partnerskie zalegalizowały: Kanada, Nowa Zelandia, częściowo Meksyk, Australia i niektóre stany USA.

Małżeństwa jednopłciowe zalegalizowały: Kanada, Argentyna, Brazylia, Ekwador, Kolumbia, Urugwaj, niektóre stany USA i miasto Meksyk.


W Ameryce Łacińskiej małżeństwa osób tej samej płci od 2010 roku dozwolone są w Argentynie. Brazylia, Ekwador, Kolumbia i Urugwaj dopuszczają związki partnerskie. Wprowadzenie podobnych przepisów rozważają Chile i Boliwia. W Meksyku związki partnerskie legalne są w jednym ze stanów, zaś małżeństwa - w dwóch stanach, w tym stolicy, mieście Meksyk. Zawarte tam związki są legalne na obszarze całego kraju. Kontakty seksualne między mężczyznami są zabronione jedynie w Gujanie.

Od 2003 roku jednopłciowe małżeństwa zaczęły legalizować pojedyncze kanadyjskie prowincje. Na szczeblu ogólnokrajowym stało się to w 2005 r. Na tle Kanady w tyle pozostawały Stany Zjednoczone. Choć temat związków partnerskich w tamtejszej polityce pojawił się jeszcze w latach 70., aż do 2003 roku w niektórych stanach USA kontakty homoseksualne wciąż były karane. W 2004 roku prezydent George W. Bush bez powodzenia próbował przeforsować poprawkę do konstytucji zakazującą małżeństw par tej samej płci na poziomie federalnym. Obecnie w 12 stanach zalegalizowane są związki partnerskie (pierwsze, w 1997 roku, były Hawaje), w siedmiu legalne są jednopłciowe małżeństwa (od 2004 roku w Massachusetts, od 2008 w Kalifornii, w referendum jednak zniesiono stosowne ustawy).

Związki partnerskie od kilku lat istnieją jako instytucja w prawie w kilku stanach Australii (najwcześniej, od 2004, w Tasmanii, która dopiero w 1996 w ogóle zalegalizowała kontakty homoseksualne) oraz w Nowej Zelandii. Na większości wysp Oceanii kontakty homoseksualne są zabronione i karane więzieniem.

Afryka i Azja

Kliknij, by obejrzeć galerię
Fot. Silje L. Bakke / Wikimedia.com

Związki partnerskie zalegalizowały: RPA, Izrael (zawarte poza granicami kraju).

Małżeństwa jednopłciowe zalegalizowały: RPA.


Sytuacja homoseksualistów w Afryce jest wręcz dramatyczna. W 38 z 51 krajów afrykańskich stosunki pomiędzy osobami tej samej płci są nielegalne, w Mauretanii, Sudanie, Somalii i północnej Nigerii karane śmiercią przez powieszenie lub ukamienowanie. Najbardziej restrykcyjną ustawę antyhomoseksualną przyjęła Uganda. Za stosunek jednopłciowy grozi dożywocie, więzieniem karane jest propagowanie homoseksualizmu, występowanie w obronie praw gejów i lesbijek, a nawet wynajmowanie im mieszkania. Zarażonym HIV, którzy uprawiać będą seks, a także pedofilom i współżyjącym z osobami upośledzonymi, grozi kara śmierci. Dziennikarze i obserwatorzy utrzymują, że homofobiczne nastroje w Ugandzie rozniecili ewangeliccy pastorzy z USA.

Jednak nawet w krajach, w których prawo nie ściga stosunków jednopłciowych, są one potępiane przez społeczeństwo. Gdy RPA jako pierwszy kraj na świecie wpisała ochronę gejów i lesbijek przed dyskryminacją do konstytucji, afrykańska społeczność międzynarodowa była zszokowana. Gazeta "Le Pays" z Burkina Faso zastanawiała się nawet, czy RPA można uważać jeszcze za kraj afrykański. Południowa Afryka do dziś pozostaje więc jedynym krajem na kontynencie, w którym osoby homoseksualne objęte są ochroną prawną, a nawet, od 2006 roku, mogą zawierać małżeństwa.

Niewiele lepiej sytuacja przedstawia się w Azji. Prawa antydyskryminacyjne wprowadziły jedynie Japonia, Tajwan i Izrael. W tym ostatnim od 1994 roku legalne są jednopłciowe związki partnerskie, od 2008 zaś małżeństwa, jednak tylko zawarte poza granicami kraju. Kilka lat temu król Kambodży pozytywnie odniósł się do idei wprowadzenia małżeństw homoseksualnych, jednak nie skutkowało to żadnymi zmianami w prawie. W większości azjatyckich krajów islamskich kontakty homoseksualne są karane, w Arabii Saudyjskiej, Iranie i Jemenie - także śmiercią. W Turkmenistanie i Uzbekistanie zabronione są tylko stosunki analne, natomiast w Indiach na kontakty seksualne z tzw. trzecią płcią (transseksualiści i obojnacy zwani hidźra) panuje społeczne przyzwolenie. Wiele krajów kontynentów zdepenalizowało homoseksualizm stosunkowo niedawno - Chiny w 1997 r., a Indie w 2009.

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (326)
Związki partnerskie na świecie. Kto za, kto przeciw? [MAPY]
Zaloguj się
  • mathol

    Oceniono 108 razy 60

    nie rozumiem jednego:
    -Czym kierują się przeciwnicy homoseksualizmu?
    To dla mnie fascynujące. Dlaczego chcą mieć wpływ na czyjeś życie. Dlaczego poświęcają czas i energię by obrażać.
    Argument o normalności i modelu rodziny jest żałosny w społeczeństwie z rozbitymi rodzinami, patologiami, alkoholizmem i dziećmi w beczkach. Wszyscy bądźmy kochającym chrześcijańskim domkiem z mamusią i tatusiem, dwójką rodzeństwa. Ludzie obudźcie się! Tak było w USA w latach 50. Tak nie wygląda już świat.
    Fakt: duża część ludzi o homofobicznych poglądach ma problemy z wyrażeniem swojej seksualności. Może to napięcie powoduje agresję...

  • wari

    Oceniono 88 razy 52

    Polska w doborowym towarzystwie: Ukraina, Rosja, Białoruś i prawie cała Afryka.

  • fanderix11

    Oceniono 69 razy 49

    Powinno się zakazć wszelkich małżenstw jak i konkubinatów brunetom i brunetkom.
    Jak chcą żyć ze sobą, to ich sprawa, ale musza być traktowani jak obcy sobie. W przypadku cikiej choroby czy wypadku, nie mogą mieć prawa dowiedziec się o stan zdrowia partnera czy podjac decyzje o ratowaniu mu życia. Spadki? Dla brunetów? Albo dla brunetek!!?? skandal !!!! Zakup wspólnego mieszkania? opodatkowanie? W glowach się im po przewracało. Bruneci (brunetki też oczywiście) są obcy kulturowo Polskiej naturze. Polska od zawsze była krajem blondynów!!! To obce naleciałości spowodowały, że mamy teraz brunetów, Jak się komus w glowach poprzewracało, że chciał urodzić sie brunetem, to teraz niech wymaga od Państwa Polskiego, że będzie traktowany jak każdy blondyn. W sumie to trzebaby sie też poważnie nad szatynami zastanowić, Bo takie lisy ni psy ni wydry, nie wiesz czy bardziej blondyni (więc przyznać im prawa jak blondynom) czy to może jednak bardziej bruneci!!! Pozostawiam pod rozwage tę kwiestę. Co do brunetów, to sprawa jest dla każdego prawdziwego polaka, blondyna oczywistą oczywistością. A kto będzie walczył o zachowanie obecnych praw brunetom, wystepowac będzie przeciw naturze Polaków, ich dziedzictwu.

  • ciocia_mlotek

    Oceniono 47 razy 37

    Mógłby ktoś w końcu zacząć mówić o tym, że na uregulowaniu sprawy związków partnerskich skorzystają przede wszystkim, dyskryminowane do tej pory, heteroseksualne pary bez ślubu. I ich rodziny, ich dzieci.
    Takich ludzi jest duuuuużo wiecej niż par homoseksualnych

  • zbirone

    Oceniono 75 razy 31

    Ta pierwsza mapka się dobrze pokrywa z mapką przedstawiającą podział w Europie na zamożność i religijność. Polska w jednym szeregu z Rumunią i Bułgarią, i dobrze, skanseny powinny trzymać się razem.

  • hiszpania170909

    Oceniono 72 razy 30

    ja na szczescie mieszkam w hiszpanii a nie w polsce a dzieci nie zamierzam miec ani adoptowac bo ich nie lubie

  • sonarek

    Oceniono 51 razy 29

    Z ciekawości zerknęłam na opinie innych na ten temat i powiem szczerze, że się zdziwiłam. W zasadzie to przezyłam szok. Bo ja cały czas nie mogę ogarnąć tego jakim trzeba być zacofanym narodem w dobie globalizmu i internetu. Nie mówię o podróżach, które kształcą teraz wystarczy kliknąć strone www. Ale do rzeczy: No nie moge pojąć jak rząd i ludzie sami sobie wzajemnie blokują mozliwość godnego, normalnego życia w dzisiejszych czasach. Należy zrozumieć, że np. brak "zielonego światła" dla związków partnerskich to nie problem milionów homoseksualistów, bo nie ma ich tylu w Polsce tylko zwykłych szarych obywateli jak ja, mój facet i kupa naszych znajomych. Ja mam gdzieś kościół, a i papierka z urzędu cywilnego nie potrzebuję. Szkoda mi nawet tych 90 złotych na zawarcie aktu małzeńskiego w USC. Dlatego z utęsknieniem czekam kiedy w końcu zostaniemy dostrzeżeni i dlaczego nie idziemy z duchem czasu? Zwiazki homoseksualne to tak prawdę mówiąc marginalna sprawa, choć osobiście uważam, że osobom tym należy sie taka sama wolnośc jak mnie. Kwestia adopcji przez pary tej samej płci to juz głębsza dyskusja, na te chwilę niemożliwa w naszym kraju, a i ja niechętnie na to patrzę nie ze względu na ułomność takich rodziców tylko ze względu na dobro dziecka (chodzi mi o dokuczanie przez rówieśników, a to może byc bolesne wiedząc jak małe dzieci potrafią byc bezwzględne + to co wynoszą z domu ogólną homofobię od starszych pokoleń). Chcę żeby było jak np. w Danii (jeszcze 5 lat temu, nie jestem na bieżąco czy nie zliberalizowano bardziej tego prawa), gdzie po 2 latach wspólnego zamieszkiwania można się było wspólnie rozliczać, dziedziczyć itp. Ślubu nie chce, bo to dla mnie przeżytek, a chcę żeby prawo mnie nie krępowało. Ja jestem za referendum w tej sprawie. Pozdrawiam 30+ HETERO

  • hydrograf

    Oceniono 66 razy 26

    Tylko nie mówcie, że Polacy należą do kultury zachodniej - wyraźnie widać, że mentalnie bliżej nam do afgańskich talibów....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX