Oblewani wodą i obrzucani śrubami aktywiści Greenpeace zeszli z platformy Gazpromu

Aktywiści Greenpeace, którzy wspięli się na platformę wiertniczą Gazpromu na Morzu Peczorskim w północnej Rosji podjęli decyzję o powrocie na statek Arctic Sunrise.
Przez ponad 15 godzin przebywali w ekstremalnie niskiej temperaturze i byli nieustannie oblewani wodą z armatek wodnych przez pracowników Gazpromu. Pod koniec również obrzucani śrubami i ciężkimi przedmiotami. Późnym wieczorem aktywiści zdecydowali się na opuszczenie platformy giganta naftowego.

- Wyglądało to tak jakby pracownicy Gazpromu bardziej skupiali się na atakowaniu wiszących na linach, pokojowo protestujących ludzi niż na operowaniu platformą - donosili obecni na miejscu członkowie Greenpeace.

- Zdecydowaliśmy się zejść aby uniknąć niepotrzebnego ryzyka na tych lodowatych wodach. Tego samego nie można powiedzieć o Gazpromie, który wydaje się być zdeterminowany do prowadzenia swojego lekkomyślnego programu wierceń w jednym z najcenniejszych i najbardziej wrażliwych ekosystemów ziemi. Wyzwanie jakiego się podjęliśmy zakłóciło choć na chwilę to niebezpieczne przedsięwzięcie i zwróciło na nie oczy całego świata. Ta akcja była tylko małą częścią nowego ruchu dla ochrony Arktyki, którego nie da się zastraszyć armatkami wodnymi czy inna formą korporacyjnej brutalności - powiedział po zejściu z platformy Kumi Naidoo, dyrektor generalny Greenpeace International.

Aktywiści nie zostali zatrzymani. Są wyziębieni, ale cali i bezpieczni na statku Greenpeace - Arctic Sunrise.

Według szacunków złoże na Morzu Peczorskim zawiera 526 mln baryłek ropy. Jego eksploatacja ma wielkie znaczenie dla Rosji w jej zabiegach, by utrzymać się w czołówce światowych producentów ropy naftowej - zauważa agencja Reutera.

Jednak Greenpeace argumentuje, że ewentualny wyciek ropy miałby katastrofalne skutki dla środowiska naturalnego w tym regionie i że wiercenia tam powinny być zakazane.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (27)
Oblewani wodą i obrzucani śrubami aktywiści Greenpeace zeszli z platformy Gazpromu
Zaloguj się
  • ciemnyludd

    Oceniono 17 razy 11

    Przy demonstrowaniu PRZECIW WYDOBYCIU ROPY powinni dopływać NA WIOSŁACH, NA WIOSŁACH...

  • tegepe

    Oceniono 16 razy 8

    Ci rzekomo pokojowo nastawieni ludzie nie znają pojęcia własności prywatnej, bo przecież platforma wiertnicza jest czyjąś własności, na którą się wdarli i właściciel ma prawo pozbyć się intruzów.

  • passtorian

    Oceniono 3 razy 3

    Jak to tak naprawde bylo? Oblewani woda i obrzucani srubami? A moze na odwrot? Oblewani srubami i obrzucani woda?
    A potem byla zmiana i szpak ruchal bociana?

    No coz chcieli prysznic to mieli. Nie chcieliby to by i srub nie bylo a tak... kazdy zadowolony, i masochisci z GreenPeace i obrona platformy. Szkoda tylko ze woda nie byla podgrzewana. Wspolczuje.

  • dongru

    Oceniono 2 razy 2

    Ja już od dawna postuluje - popełnijmy zbiorowe samobójstwo - tak by bronić przyrody... Ropa -nie, węgiel-nie, gaz-nie, atom-nie!. Wiatraki?? - a co z waszymi i-podami, i-padami i całym gównem z pod znaku "ekologicznych" firm. Na pewno w całości powstają w sposób "ekologiczny"... Zresztą - nasza kochana Europa już się nachapała, rozwinęła i teraz może już z czystym sumieniem żyć ekologicznie. Reszta świata - no cóż, mają pecha.

  • leszek_orzeszek

    Oceniono 4 razy 0

    "Wyglądało to tak jakby pracownicy Gazpromu bardziej skupiali się na atakowaniu wiszących na linach, pokojowo protestujących ludzi niż na operowaniu platformą" - LOL

    Rozumiem, że jak do domu takiego "pokojowo nastawionego" ekoterrorysty wejdzie jakiś wandal i zacznie mu w tym domu wszystko rozpieprzać i malować głupie hasła na ścianach, to ten będzie dalej spokojnie siedział i popijał herbatkę. Gówniarzeria i tyle

  • kocurrr

    Oceniono 9 razy -3

    Szanowne gremium ma wyjebane na środowisko naturalne, Arktyka to własność nas wszystkich a nie zajebanych korporacji. Ile zdołają wydobyć i czy to warte dewastacji globu? Zostanie zajebana pustynia jak na marsie przy waszej betonowej wrażliwości.

  • zewnik

    Oceniono 13 razy -9

    Dzielni ludzie Greenpeac-u to ostatni obrońcy zdrowej przyrody. Walka bardzo nierowna bo Rosja z ropy żyje samochodu czy komputera dla podbicia świata nie wyprodukuje.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX