Miedwiediew: Wypuścić dziewczyny z Pussy Riot. Ten wyrok jest zbyt surowy

Premier Rosji Dmitrij Miedwiediew zaapelował o wypuszczenie członkiń Pussy Riot. - Na pewno zdążyły już sobie przemyśleć to, co zrobiły. Niezależnie czy uczyniły to z głupoty czy z jakiegoś innego powodu - mówił polityk. Trzy członkinie grupy zostały skazane w sierpniu na dwa lata w kolonii karnej.
Były prezydent Rosji przemawiał dziś na regionalnym zjeździe swojej partii Jedna Rosja. W trakcie swojego wystąpienia - jak podaje "Wall Street Journal" - uznał, że wyrok wydany na trzy artystki był "zdecydowanie zbyt surowy".

"Czas, który spędziły za kratami, to wystarczająca kara"

- Powiedziałbym nawet, że ten wyrok to ogromny ciężar - mówił Miedwiediew. - Nie chcę zastępować sędziego..., ale czas, który (członkinie Pussy Riot - red.) spędziły już za kratkami, to kara bardziej niż wystarczająca. Na pewno zdążyły przemyśleć sobie to, co zrobiły, czy uczyniły to z głupoty czy z jakiegokolwiek innego powodu - dodał.

Polityk dodał, że sam był oburzony zarówno tym, co uczyniły członkinie Pussy Riot, jak i "histerią", którą ich akt wywołał.

Wyrok "próbą stłamszenia krytyki wobec Putina"

22-letnia Nadieżda Tołokonnikowa, 24-letnia Maria Alochina i 29-letnia Jekatierina Samucewicz były wśród pięciu performerek z Pussy Riot, które 21 lutego w moskiewskim soborze Chrystusa Zbawiciela, najważniejszej świątyni prawosławnej Rosji, wykonały utwór "Bogurodzico, przegoń Putina". W marcu zostały aresztowane.

Chamowniczeski Sąd Rejonowy w Moskwie uznał w sierpniu trzy członkinie feministycznej grupy punkrockowej Pussy Riot za winne "chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną". Skazane mają spędzić najbliższe dwa lata w kolonii karnej. Groziło im nawet do siedmiu lat więzienia.

Opinia międzynarodowa odebrała wyrok rosyjskiego sądu jako próby tłumienia głosów krytycznych wobec rządzących, zwłaszcza Władimira Putina. Wielu europejskich przywódców politycznych i prominentnych działaczy społecznych, w tym Lech Wałęsa, apelowała do prezydenta Rosji p wypuszczenie artystek na wolność.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM