Starożytne miasto i jego skarby przetrwały wojny i talibów. Teraz Chińczycy je po prostu wyburzą

W pełnym bezcennych zabytków Mes Aynak w Afganistanie trwa nerwowa ewakuacja archeologicznych znalezisk. Miasto, które przetrwało wojny i talibów, będzie w grudniu zrównane z ziemią przez chińskiego giganta przemysłowego, który zbuduje w tym miejscu kopalnię. Archeolodzy są zdruzgotani i ryzykują życie, wynosząc z miasta te zabytki, które mogą uratować. Reportaż o Mes Aynak publikuje CNN.
- Wyobraźcie sobie Machu Picchu w porannej mgle. Rozwiewając mgłę, wiatr ukazuje starożytne miasto na skraju góry: tysiące lat historii ukrytej w kamiennych budowlach. Niesamowite uczucie więzi z przeszłością - mówi dla CNN Brent Huffman, dziennikarz i wykładowca z Uniwersytetu Northwestern. - A teraz wyobraźcie sobie buldożery, równające z ziemią starożytne struktury. Eksplozje rozsadzają górę od środka, zostawiając wielki krater - dodaje.

Mowa o Mes Aynak, starożytnym, buddyjskim mieście znajdującym się ok. 40 km od Kabulu, zbudowanym na zboczu góry. Pełnym ogromnych świątyń, kaplic i tysięcy buddyjskich posągów, które przetrwały złodziei i talibów. Jako kluczowy przystanek na jedwabnym szlaku Mes Aynak było także międzynarodowym miejscem spotkań handlarzy z całej Azji.

Setki manuskryptów opisujących codzienne życie metropolii dopiero czekają na wydobycie. Pod buddyjskimi budowlami znajduje się jeszcze starsze miasto z epoki brązu, jak sugerują ostatnie odkrycia archeologiczne.

Brent Huffman zaczął kręcić film dokumentalny o Mes Aynak w 2011 roku, wiedząc, że miejsce może niedługo przestać istnieć. Chciał w ten sposób zarejestrować proces ratowania znalezisk archeologicznych odkrytych na miejscu.

Mes Aynak ma być wyburzone w grudniu 2012. Wszystkie świątynie, kaplice i posągi, a także zabytki z epoki brązu będą zniszczone przez Chińską Grupę Metalurgiczną (MCC), która wydzierżawiła ten teren w 2007 roku na 30 lat, płacąc afgańskim władzom 3 mld dolarów. Wyburzonych zostanie także sześć wiosek, a góra zrównana z ziemią, by zrobić miejsce pod kopalnię odkrywkową do wydobycia miedzi. Szacowane zyski z wydobytych surowców to ponad 100 mld dolarów.

Archeolodzy potrzebują 30 lat. Dostali 4 miesiące

Chińczycy twierdzą, że nie zostali poinformowani o archeologicznych znaleziskach przed podpisaniem umowy dzierżawy. Pod wpływem nacisku opinii międzynarodowej, a także przeczuwając PR-ową porażkę, MCC dała archeologom trzy lata na przeniesienie zabytków. Naukowcy twierdzą, że potrzebują przynajmniej 30 lat, nie mogli jednak odrzucić ultimatum.

Afgańscy archeolodzy wykonujący większość prac na miejscu nie mają dostępu ani do komputerów, ani aparatów cyfrowych. Kiedy zostają na noc w miejscu wykopalisk, spać muszą na podłodze drewnianego baraku.

Obecnie nad wydobyciem pracują trzy międzynarodowe zespoły prowadzone przez francuskie stowarzyszenie DEFA. Starają się uratować jak najwięcej zabytków. Skupiają się na zabezpieczaniu i wynoszeniu mniejszych obiektów, pomijając zabezpieczanie struktur i budowli.

Archeolodzy mają mniej niż cztery miesiące na zakończenie całej operacji. Codziennie ryzykują przy tym życie - lokalni mieszkańcy zawarli sojusz z talibami i wspólnie przeprowadzają ataki na miejsca wykopalisk za pomocą rakiet i min. W lipcu jednemu z pracowników taka mina zniszczyła twarz. W zeszłym miesiącu czterech afgańskich policjantów zginęło od wybuchu miny na drodze.

Ucierpią nie tylko zabytki

- Mes Aynak nie jest kolejnym miejscem pełnym figurek Buddy, jakich pełno w Azji - mówi Brent Huffman. - To brakujące ogniwo jedwabnego szlaku, część afgańskiej historii, dowód na wkład tego kraju w rozwój całego regionu. Znaleziska archeologiczne z Mes Aynak są kluczem do zrozumienia kultury i historii Afganistanu. Niestety, archeolodzy twierdzą, że każde miejsce bogate w surowce ma wartość archeologiczną. To jeszcze bardziej smutne z innego powodu: takiego rodzaju działania będą się powtarzać w całym Afganistanie - dodaje.

Naukowcy ostrzegają także, że wydobycie surowców spowoduje nieodwracalne zmiany w środowisku naturalnym. Ziemia i rzeki zostaną zatrute toksycznymi odpadami, a okolica przestanie nadawać się do zamieszkania. Czy przyszłość Afganistanu to kratery wypełnione toksycznymi odpadami? Jak podkreśla CNN, rozwój wypadków w sprawie Mes Aynak wskaże kierunek, w którym podążać będą afgańskie władze, jeśli chodzi o przemysł wydobywczy i zachowanie zabytków lokalnej kultury.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Starożytne miasto i jego skarby przetrwały wojny i talibów. Teraz Chińczycy je po prostu wyburzą
Zaloguj się
  • faustus55

    Oceniono 1 raz 1

    Kraje biedne, targane konfliktami, rozrywane wojną domową i podziałami religijnymi, zawsze będą stały przed takimi dylematami- ocalać przeszłość, zabytki, czy zrobić cokolwiek dla przyszłości, i rozwoju. Dla ludzi rozpaczliwie szukających pracy i myślących o utrzymaniu rodziny; nie ma ambiwalencji, odpowiedź będzie jednoznaczna.
    Moja dusza człowieka żyjącego w kraju w dużym stopniu pozbawionego materialnych pamiątek przeszłości przez wojny, a przez matolstwo decydentów ogołacanego z resztek także dzisiaj, szczerze buntuje się przeciwko barbarzyństwu współczesnych hunwejbinów (u nas też takich nie brakuje). Tylko czy to nie jest głos wołającego na pustyni?
    Mam świadomość, że mogę sobie tylko potupać nóżkami ze złości, dopóki rozplenione chamstwo ze swoją pazernością, będzie mościć dupy na szczytach władzy!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX