Romney wykorzystuje Wałęsę do ataków na Obamę

Mitt Romney powołuje się na słowa byłego przywódcy ?Solidarności?, atakując prezydenta Baracka Obamę. To część nowej strategii kandydata Republikanów.
Podczas spotkania wyborczego w Denver Mitt Romney przekonywał, że Barack Obama jest biernym prezydentem, który poddaje się wydarzeniom, zamiast kierować losami USA i świata. Powołał się przy tym na swoje spotkanie z Lechem Wałęsą.

- Przywitał mnie życzliwie, uścisnął mi dłoń i powiedział: "Musisz być zmęczony po podróży z Ameryki. Usiądź więc. Ja mówię, ty słuchaj" - opowiadał kandydat Republikanów. Romney słuchał z zainteresowaniem legendarnego przywódcy "Solidarności". - W ciągu piętnastu minut swojej wypowiedzi powtarzał wielokrotnie pytanie: "Gdzie jest amerykańskie przywództwo? Potrzebujemy amerykańskiego przywództwa, chcemy, aby Ameryka przewodziła" - dodał.

Wypowiedź Romneya jest częścią nowej strategii jego sztabu, której celem jest przedstawienie Baracka Obamy jako słabego przywódcy - zarówno w sprawach krajowych, jak i na arenie międzynarodowej.

Wszystko wskazuje więc na to, że Lech Wałęsa będzie powracał w amerykańskiej kampanii wyborczej jako krytyk obecnego prezydenta USA.

"Katolik, który głosuje na Obamę, dopuszcza się grzechu ciężkiego - pisze czytelnik na naszym profilu na Facebooku. Zgadzasz się czy nie? Podyskutuj >>>

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny