Potężne kły, kolce i dziób. Naukowcy odkryli nowego dinozaura [ZDJĘCIA i WIDEO]

Nowy gatunek został odkryty w Republice Południowej Afryki. Mimo że skamielina została znaleziona już kilkadziesiąt lat temu, dopiero teraz doczekała się dokładnego zbadania. Naukowcy z Uniwersytetu w Chicago opisali dinozaura jako ?połączenie ptaka, wampira i jeżozwierza?.
Nieznany wcześniej gatunek prawdopodobnie żył ok. 100-200 mln lat temu. Prof. Paul Sereno, paleontolog z Uniwersytetu w Chicago, który pierwszy opublikował informację o odkryciu, opisał zwierzę jako "połączenie ptaka, wampira i jeżozwierza". Dinozaur miał grubą szczękę, tępy dziób, który upodabniał go nieco do papugi, oraz dwa potężne kły, przywodzące na myśl legendy o wampirach. Grzbiet dinozaura przypominał nieco grzbiet jeżozwierza. Był pokryty długimi kolcami.



Zwierzę było stosunkowo niewielkie. Rozmiarami przypominało domowego kota - miało ok. 60 cm długości i ważyło zaledwie 7 kg. Jednak pomimo niezbyt imponującej postury wyglądało wyjątkowo groźnie. Zdaniem naukowców drapieżny wygląd dinozaura jest mylący. Zwierzę prawdopodobnie było roślinożerne. Wprawdzie należało do gatunku heterodontozaurów, które zdaniem niektórych badaczy czasami żywiły się mięsem, jednak prof. Sereno przekonuje, że długie kły nie służyły do polowania, a raczej do zabiegania o względy partnerki.

Prawdopodobnie dziwaczny gatunek do tej pory pozostałby nieopisany, gdyby nie przypadek. Prof. Paul Sereno natrafił na znalezisko w zbiorach Muzeum Harwarda. - Od razu zdałem sobie sprawę, że to nowy gatunek - powiedział w rozmowie z dziennikarzem Agencji Reutera.

Nowo odkryty gatunek został nazwany Pegomastax africanus, co w luźnym tłumaczeniu oznacza: gruboszczękowiec z Afryki.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny