"Dziewczyny Merkel" przejmują stery w CDU

"Altherren-Union" - "unia starszych panów" - tak jeszcze w latach 90. ironicznie nazywano CDU. Dziś to już nieaktualne. Obok Angeli Merkel, zwanej w partii "Mamusią", wśród czołowych polityków CDU jest coraz więcej kobiet. Łączy je jedno - są energiczne i świadome własnej wartości.
Najbardziej znaną pośród nich jest charyzmatyczna federalna minister pracy Ursula von der Leyen, po ustąpienia Horsta Köhlera typowana na urząd prezydenta RFN (przegrała przedbiegi z Christianem Wulffem). Z wykształcenia lekarka, matka siedmiorga dzieci, łączy pragmatyzm i troskę o najsłabszych w społeczeństwie. Stąd uznawana jest za przedstawicielkę "lewego" skrzydła w partii.

Ostatnio angażowała się na rzecz wprowadzenia obowiązkowego parytetu kobiet w zarządach wielkich przedsiębiorstw, czym naraziła się konserwatywnemu skrzydłu partii. W wyborach na wiceprzewodniczącą CDU na kongresie partii w Hanowerze (4.12.12) uzyskała zaledwie 69 procent głosów, co interpretowane jest jako wyraz niezadowolenia części delegatów z jej kursu.

Wschodząca gwiazda, "druga Merkel"

Drugą wiceprzewodniczącą CDU została wschodząca gwiazda tej partii - Julia Klöckner, okrzyknięta już przez "Süddeutsche Zeitung" "drugą Merkel". Klöckner pochodzi z rodziny nadreńskich winiarzy, w 1995 roku została nawet wybrana w tradycyjnym konkursie na "Królową Wina". Z wykształcenia jest nauczycielką religii katolickiej, pracowała także jako dziennikarka. Po niemal dziesięciu latach jako posłanka do Bundestagu Klöckner wróciła do rodzinnej Nadrenii-Palatynatu jako szefowa landowej CDU i opozycyjnego klubu poselskiego w tamtejszym landtagu.

Jej popularność potwierdza wynik głosowania na ostatnim kongresie CDU. Klöckner, która kandydowała po raz pierwszy, otrzymała 92,9 procent głosów. Została wiceprzewodniczącą partii osiągając najlepszy wynik ze wszystkich kandydatów.

Tym samym wśród pięciu zastępców Angeli Merkel są dwie kobiety. W partii mocną pozycję mają jeszcze dwie inne panie - to premier Turyngii Christine Lieberknecht i premier kraju Saary Annegret Kramp-Karrenbauer.

"W CDU, w której dzisiejsza kanclerz nazywana była >>dziewczyną<< Kohla, rządzą dziś dziewczyny Merkel" - napisał dziennik "Süddeutsche Zeitung" zauważając, że kobieca ofensywa dociera także do CSU. Ta bawarska partia-siostra CDU ma także swoją kobiecą gwiazdę - to federalna minister rolnictwa Ilse Aigner, uważana za potencjalną następczynię Horsta Seehofera jako premiera Bawarii. Dla konserwatywnej CSU, która i dziś mogłaby uchodzić za "unię starszych panów", byłaby to prawdziwa rewolucja.

Tekst pochodzi z serwisu Deutsche Welle.



Dostęp Premium TOK FM