W Niemczech brakuje lekarzy. Berlin liczy na Polaków - zapewni im naukę języka

W wielu niemieckich szpitalach brakuje lekarzy i personelu medycznego. Dlatego mile widziani są w RFN lekarze z innych krajów - w tym przede wszystkim z Polski. Wystarczy dobra znajomość języka niemieckiego - a tę Berlin jest w stanie chętnym zapewnić nawet w miejscu ich zamieszkania, zanim przyjadą do Niemiec.
- Mimo, że lekarze i pielęgniarki z krajów Europy Środkowej, Wschodniej i Południowo-Wschodniej są dobrymi fachowcami, decydujące znaczenie ma dla ich przyszłych pracodawców również stopień opanowania przez nich języka niemieckiego. To bardzo ważne - mówi Silvio von Entress, dyrektor Medunited Academy GmbH. Jest to jedna z wielu instytucji w Niemczech, które specjalizują się w poszukiwaniu zagranicznych lekarzy i personelu medycznego dla szpitali.

Punktami ciężkości są dla Medunited Academy kraje Europy Środkowej i Wschodniej jak Polska i Rosja. Obok nich również kraje Europy Południowo-Wschodniej jak Rumunia, Grecja, Chorwacja, Serbia, Albania, Kosowo czy Bośnia i Hercegowina. Od wybuchu kryzysu zadłużenia do Niemiec przybywają również lekarze z Hiszpanii.

Uznanie dyplomów

Dzięki ustawie z dnia 1 kwietnia 2012 r. o uznaniu kwalifikacji zawodowych zdobytych za granicą uzyskanie aprobacji, czyli urzędowego zezwolenia na wykonywanie zawodu lekarza w Niemczech, nie jest już powiązane z obywatelstwem lekarza. Podczas gdy lekarze z krajów UE muszą legitymować się jedynie wystarczającą znajomością niemieckiego, żeby móc pracować w Niemczech, ich koledzy z krajów spoza UE muszą poddać się dodatkowemu egzaminowi, mającemu na celu stwierdzenie czy kwalifikacje lekarza z zagranicy są równoważne ze zdobytymi w RFN.

Dodatkowe egzaminy

- To nie wszystko - wyjaśnia Silvio von Entress. Lekarze, którzy przybyli z państw spoza strefy Schengen, muszą ciągle jeszcze starać się o zezwolenie na pracę i wykonywanie zawodu. To znaczy, że trzeba znaleźć pracę, zanim wdroży się procedurę uznaniową. Przed egzaminem mającym na celu zbadanie równoważności kwalifikacji zawodowych, zagraniczni lekarze muszą z reguły przejść tak zwaną fazę przystosowawczą. - W tym czasie mogą pracować i zarabiać na życie, jednak z ograniczeniami - wyjaśnia Entress.

Po okresie od 6 do 12 miesięcy większość lekarzy gotowa jest poddać się egzaminowi z wiedzy fachowej. O tym, kiedy chcą oni zdawać taki egzamin, mogą decydować sami.

Trening językowy zapewniony

Niemieckiego niekoniecznie trzeba się uczyć w Niemczech. Coraz więcej firm oferuje naukę niemieckiego w miejscu zamieszkania lekarzy. Po przygotowaniu w kraju, lekarze mogą wziąć udział w kursie językowym, na przykład w miejscowości Marl. Tam szlifują niemiecki, ale już pod kątem potrzeb w codziennej pracy w szpitalach. Na przykład ćwiczą prowadzenie rozmów z pacjentami.

W czasie treningu językowego w Marl lekarze mogą też odbywać hospitacje w klinikach. - Dyrekcje klinik, z którymi współpracujemy, chętnie się na to godzą - twierdzi Silvio von Entress. - W końcu korzyści są obopólne. Szpitale mają okazję poznać hospitanta a hospitant może pokazać co potrafi.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
W Niemczech brakuje lekarzy. Berlin liczy na Polaków - zapewni im naukę języka
Zaloguj się
  • j4s4

    Oceniono 1 raz -1

    ... teraz Berlin powinien za każdego skaperowanego z RP specjalistę finansować naukę i rezydenturę przynajmniej trzech następnych, tak aby dla nas i Niemców starczyło .... medycymiłów!

  • kichnij

    Oceniono 4 razy -2

    Język medyczny niemiecki jest bardzo prosty np.apsznajden - odciąć.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX