Niemcy ostrzegają: Wątróbka z bałtyckich ryb niebezpieczna dla ludzi

200 g wątróbki z dorsza bałtyckiego zawiera ilość toksyn, z jaką nie radzi sobie ludzki organizm. Takie ostrzeżenie wydało ministerstwo rolnictwa Meklemburgii-Pomorza Przedniego, odradzając konsumpcję tego specjału.
Wątroba dorszy z Bałtyku jest tak obciążona toksynami, że jej konsumpcja jest zagrożeniem dla zdrowia, poinformowało krajowe ministerstwo zdrowia w Schwerinie. Analizy 21 próbek wątroby dorsza na zawartość dioksyn, furanów i organicznych związków chloru PCB wykazały, że we wszystkich przypadkach przekroczone zostały normy obowiązujące w UE.

Minister Till Backhaus (SPD) powiedział, że wszystkie zakłady przetwórstwa rybnego, handel i zrzeszenia w Meklemburgii-Pomorzu Przednim zostały poinformowane o wynikach badań. Władze landowe dopilnują, by wątróbka dorszy nie dostała się do obrotu handlowego. Na rynku dostępna jest wątroba dorszy atlantyckich, której spożycie nie stwarza zagrożenia.

Firma przetwórstwa rybnego "Ruegenfisch" z Sassnitz już od 5 lat nie przetwarza wątróbek dorsza bałtyckiego, ponieważ już wcześniej pojawiały się informacje o toksycznych zanieczyszczeniach tego produktu, poinformował szef tej firmy Klaus Peper.

Mięso dorszy bez zastrzeżeń

Ministerstwo w Schwerinie informuje, że po spożyciu 200 g wątróbki bałtyckiego dorsza możliwe obciążenie toksynami ludzkiego organizmu wyczerpane jest na okres 48 tygodni. Jak podkreśla się, z powodzeniem można natomiast jeść chude mięso bałtyckich dorszy, ponieważ wykazuje ono tylko nieznaczną zawartość toksyn.

Dioksyny i furany dostają się do organizmu człowieka po spożyciu tłustych pokarmów pochodzenia zwierzęcego. Substancje te odkładają się w ludzkiej tkance tłuszczowej oraz w wątrobie i są bardzo powoli wydalane. Przypuszcza się, że mają one działanie rakotwórcze. W przypadku kobiet ciężarnych i karmiących matek mogą one przedostawać się przez łożysko lub pokarm do organizmu dziecka i stanowić dla niego poważne ryzyko.

Dioksyny i PCB powstają przede wszystkim w procesach spalania w zakładach przemysłowych. Zawarte są one także w glebie i akwenach wodnych na skutek zanieczyszczeń środowiska.

Artykuł pochodzi z serwisu ''Deutsche Welle''



APLIKACJA TOK FM

Serwis informacyjny