TokFm >  Świat

Sikorski: W UE wiedzą, że stało się coś złowrogiego. Wszyscy mieli świadomość długiego cienia historii [U Lisa]

mig
17.03.2014 , aktualizacja: 17.03.2014 23:40
A A A Drukuj
Radosław Sikorski w programie

Radosław Sikorski w programie "Tomasz Lis na żywo" (Fot. TVPInfo)

W Europie "wszyscy mają świadomość, że stało się coś złowrogiego" - powiedział w rozmowie z Tomaszem Lisem w TVP2 Radosław Sikorski. - Wbrew temu, czego nauczyła nas I i II wojna światowa i wojny domowe w ostatnim ćwierćwieczu, pod pretekstem pomocy swoim ziomkom zmieniana jest siłą granica. To się bardzo źle kojarzy, wszyscy mieli świadomość tego długiego cienia historii - mówił szef MSZ.
- To była debata, w języku dyplomacji: szczera, a zwykłym burzliwa - powiedział Sikorski, pytany przez Tomasza Lisa o klimat spotkania ministrów spraw zagranicznych UE. Stwierdził, że "wszyscy mają świadomość, że stało się coś złowrogiego": - Że w Europie wbrew temu, czego nauczyła nas I wojna światowa, II wojna światowa, zimna wojna i wojny domowe w ostatnim ćwierćwieczu, zmieniana jest siłą granica pod pretekstem pomocy swoim ziomkom - podsumował minister spraw zagranicznych.

Sikorski dodał, że "to się bardzo źle kojarzy". - Wszyscy mieli świadomość tego długiego cienia historii - dodał. Tłumaczył też, że debata była burzliwa, "bo Europa nie składa się z samych Polsk".

- Tak jak my nie zawsze jesteśmy tak wrażliwi na wydarzenia w Libii czy Czadzie, jak kraje południa - tak one też potrzebują czasu, by dojrzeć - zaznaczył.

"Polska ma status kraju, któremu się ufa"

W dalszej części rozmowy Radosław Sikorski stwierdził m.in., że "w Europie wszyscy mają nadzieję, że Krym, tak jak wcześniej Gruzja, to był wyjątek". - Ale wszyscy też wiedzą, że na Krymie może się nie skończyć. Wtedy to będzie inna gra - dodał. Jak relacjonował, w debacie Polacy byli po tej samej stronie co Niemcy, Francuzi i Brytyjczycy.

- Czyli Polska ma status nie tylko eksperta od spraw wschodnich, ale kraju, któremu się ufa. Kraju, który nie robi niepotrzebnych awantur, który jak już mówi, co trzeba zrobić, to jest to traktowane poważnie - zaznaczył i dodał, że "to naprawdę było uderzające, że i Francja, i Niemcy, i Wielka Brytania traktują ten kryzys ze śmiertelną powagą". - Bałtowie, czy Rumunia, czy my, czujemy tę solidarność europejską. To jest ważne, to jest proces zrastania się Europy - mówił Sikorski.

Tomasz Lis pytał też Sikorskiego o znaczenie jutrzejszej wizyty wiceprezydenta USA w Polsce. Według szefa polskiego MSZ ważniejsze było wysłanie do Polski amerykańskich samolotów. - Dwanaście F-16 to realna siła bojowa - stwierdził. Mówił też, że w Europie niezbędne jest stworzenie rynku gazu, aby cały kontynent miał "bezpieczne dostawy po konkurencyjnej cenie". Odnosząc się do pytania Lisa o tarczę antyrakietową, odparł: - Myślę, że Putin właśnie spowodował, że tarcza na pewno powstanie.

"Prowadzimy zręczną politykę zagraniczną. Kaczyński miał politykę gestów"

Minister odniósł się też do przywołanego przez Lisa, a powtarzanego w niektórych kręgach politycznych i przez komentatorów zarzutu, że "nastąpił dramatycznie radykalny zwrot w pozycjach zajmowanych przez polskiego premiera i ministra spraw zagranicznych. I jeśli dzisiaj publika, Polacy akceptują to, co robi Tusk i Sikorski, to dlatego, że mówią Lechem Kaczyńskim".

Sikorski we wcześniejszym etapie rozmowy stwierdził, że "dziś jedyną realistyczną wersją polityki jagiellońskiej, czyli dzielenia się zdobyczami cywilizacji łacińskiej ze Wschodem, jest rozszerzanie UE. A by to móc robić, trzeba mieć w tej Unii mocną pozycję". - I dokładnie to robimy - podkreślił. Potem kontynuował tę myśl:

- Wypracowaliśmy sobie opinię kraju, który potrafi rozmawiać z Rosją. Który tam gdzie trzeba, potrafi zawrzeć korzystną umowę (np. o małym ruchu granicznym z obwodem kaliningradzkim), który potrafi w niektórych sprawach się postawić, a w innych być życzliwym - i z takiej pozycji można mówić: "ale to co robią w tej chwili, jest nie do przyjęcia". Zdaniem Sikorskiego "Polska prowadzi zręczną skuteczną politykę zagraniczną, a prezydent Lech Kaczyński prowadził politykę gestów, czasami ważnych - jak występ na wiecu w Tbilisi. Ale prowadził też politykę, do której konstytucja nie dawała mu prawa".

- Przypominam: art. 146. konstytucji mówi jasno, kto w Polsce prowadzi politykę zagraniczną. I Polska nie może mieć dwóch polityk zagranicznych, a tak bywało. Tak naprawdę jedyną znaczącą decyzją, która powstała pod wpływem Lecha Kaczyńskiego w polityce wschodniej, była decyzja o zakupie rafinerii w Możejkach, na której jesteśmy stratni 2 mld dolarów - podsumował szef polskiego MSZ.

Chcesz na bieżąco śledzić sytuację za granicą? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE na Androida | Windows Phone | iOS

Zobacz także

Zobacz więcej na temat:

  • 1
Komentarze (23)
Zaloguj się
  • avatar

    1morfeusz66

    Oceniono 9 razy 7

    Co prawda to prawda:
    "Przypominam: art. 146. konstytucji mówi jasno, kto w Polsce prowadzi politykę zagraniczną. I Polska nie może mieć dwóch polityk zagranicznych, a tak bywało. Tak naprawdę jedyną znaczącą decyzją, która powstała pod wpływem Lecha Kaczyńskiego w polityce wschodniej, była decyzja o zakupie rafinerii w Możejkach, na której jesteśmy stratni 2 mld dolarów - podsumował szef polskiego MSZ.
    "

  • avatar

    Oceniono 35 razy 1

    Złowrogie i precedensowe było Kosowo, także zbrojne zajęcie przez Chorwację Krajiny i wygonienie stamtąd Serbów - jakoś wtedy minister Sikorski nie widział naruszenia istniejącego ładu międzynarodowego. A protestował przeciw temu precedensowi m.in. papież JPII, który nie uznał oderwania Kosowa od Serbii (Polska zrobiła to aż nadgorliwie!) i demonstracyjnie przyjął w tym czasie ambasadora Serbii! Krym to już tylko kontynuacja, tylko tym razem nie przez "właściwą" stronę - i teraz wykonuje się rejtanowskie gesty. Trzeba było myśleć wcześniej i przewidywać skutki własnych działań!

  • avatar

    Oceniono 16 razy 0

    Zlowrogiego dla Radka i jego kariery. Chyba jego przelozeni i on sam zaczynaja zdawac sobie sprawe, ze znowu wyszedl na durnia, dobrze mu tak, ale za narazanie kraju w politycznie i gospodarczo powinien zaplacic conajmniej wlasnym majatkiem.

  • avatar

    Oceniono 29 razy -1

    Gdyby wybory mogły coś zmienić dawno byłyby już nielegalne.
    Widać referendum może coś zmienić. Dlatego unika się go jak ognia, a jak już się wydarzy, to jest nielegalne.

    Kurde. W Moskwie leje a ja bez parasola...

  • avatar
  • avatar
  • avatar

    Oceniono 16 razy -2

    A w sprawach Ukrainy ranking komentarzy jak zwykle..."PUTIN W TWOIM DOMU"...

  • avatar

    Oceniono 16 razy -2

    czegoś nie rozumiem, straszna sprawa zmiana granic i to po 1 - 2-giej wojnie światowej, a czy pan R. Sikorski zauważył, że nastąpił też tzw. rozpad Związku Radzieckiego i związane z tym zmiany granic w Europie, np. wchłonięcie NRD przez RFN, nie popieram Władimira, ale takie zmiany też były i warto o nich pamiętać a nie udawać, że nic takiego się w Europie nie zdarzyło

  • avatar

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Napisz do TOK FM

Czekamy na Twoje opinie

Administratorem danych osobowych jest Agora S.A. z siedzibą w Warszawie, ul. Czerska 8/10, 00-732 Warszawa. Podanie danych osobowych jest dobrowolne. Osobie, której dane dotyczą przysługuje prawo wglądu do danych osobowych oraz ich poprawiania.