Pożar na stacji benzynowej w Ghanie. 96 osób nie żyje

96 osób nie żyje po wybuchu, do którego doszło na stacji benzynowej w stolicy Ghany, Akrze. Ludzie schronili się tam, uciekając przed ulewami i powodziami, które nawiedziły Ghanę w ostatnim czasie.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

- Na miejscu pożaru wciąż pracują ratownicy - mówi Bill Anaglate, rzecznik straży pożarnej. Zaapelował również do ludzi o niezbieranie się wokół miejsca eksplozji.

Pożar pozostawił po sobie makabryczny obraz ze zwęglonymi ciałami. Płonęły także okoliczne budynki. Ogień rozprzestrzenił się też - jak podał reporter AFP - na autobus pełen pasażerów zaparkowany obok stacji benzynowej.

Akcję ratowniczą utrudniła woda zalewająca ulice Akry.

Na wyświetlonym przez ogólnokrajową stację telewizyjną filmie widać zwłoki złożone na tyle ciężarówki oraz zwęglone ciała uwięzione w gruzach.

- Straty w ludziach są katastrofalne i niemal bezprecedensowe - powiedział poruszony wypadkiem prezydent, który odwiedził miejsce tragedii. - Zginęło tak wiele osób, że brak mi słów - dodał.

Nie wiadomo jeszcze, jakie są przyczyny eksplozji. Najprawdopodobniej pożar wybuchł w pobliskiej rezydencji i rozprzestrzenił się na stację paliw. Świadkowie mówią, że na stacji było wielu ludzi. Schronili się tam przed nawiedzającymi w ostatnim czasie Ghanę powodziami spowodowanymi przez ulewne opady deszczu.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM