Gruzja: Tragedia podczas wyburzania pomnika radzieckich żołnierzy

Podczas wysadzania pomnika radzieckich żołnierzy w gruzińskim Kutaisi doszło do tragedii - zginęła matka z 8-letnią córką, a jedna osoba została ranna. Gigantyczny, 46-metrowy pomnik zburzono, żeby zrobić miejsce dla nowej siedziby parlamentu. Gruzińskie MSZ jeszcze wczoraj zapewniało Rosję, że pomnik zostanie jedynie "przeniesiony". Moskwa jest wściekła.
- Według pierwszych informacji z miejsca tragedii doszło do zaniedbań kwestii bezpieczeństwa - mówi Murtaz Zodelava, prokurator krajowy, który już wszczął dochodzenie. Prezydent Michail Saakaszwili w odpowiedzi na tragedię odwołał ze stanowiska gubernatoru regionu Imeretia.



Jeszcze wczoraj, w odpowiedzi na wściekłe apele rosyjskiego MSZ i MON, oraz protesty lokalnej społeczności, gruzińskie MSZ wydało komunikat, w którym zapewniało, że gigantyczny pomnik nie zostanie zniszczony, a jedynie "odrestaurowany" i "przeniesiony" w inne miejsce tak, żeby nie obrażać pamięci radzieckich weteranów II Wojny Światowej.

- Pomnik został poważnie uszkodzony w latach 90-tych, podczas prowadzenia rozbudowy w Gruzji. W związku z tym potrzebuje on odrestaurowania - brzmiało oświadczenie gruzińskiego MSZ. Nie omieszkano zaznaczyć, że rosyjskie MSZ ma "niemoralny zwyczaj stałego mieszania się w sprawy innych państw".

Rosjanie wcześniej apelowali w swoich komunikatach, aby pomnik pozostawić tam, gdzie jest. - To obraza pamięci weteranów Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. To maniakalna próba zatarcia pamięci własnego narodu - brzmiał komunikat, który był adresowany do prezydenta Saakaszwilego.

- Gruzja zignorowała protesty społeczeństwa obywatelskiego i oburzenie gruzińskich weteranów - powiedział rzecznik rosyjskiego MSZ w radiu Echo Moskwy.

Po dzisiejszej tragedii, których szczegółów gruzińskie media nie podają, prezydent zwołał konferencję prasową w Tbilisi, w której uczestniczyły władze regionu i szefowie organów ścigania. Zapewnił, że śledztwo szybko wskaże winnych, których potem spotka kara, oraz poinformował o odwołaniu gubernatora.

Pomnik z betonu i brązu, wysoki na 46 metrów, stał w Kutaisi na miejscu, na którym zaplanowano budowę nowego parlamentu. Sesje mają się odbywać czasem w Kutaisi, drugim największym mieście Gruzji, w ramach prób rewitalizacji miasta.

Dostęp Premium TOK FM