"Prezydent RPA to seksoholik. Potrzebuje pomocy jak Tiger Woods"

Prezydent Jacob Zuma jest uzależniony od seksu i powinien zwrócić się o pomoc do specjalistów - twierdzi parlamentarzysta z RPA, wielebny Kenneth Mesheo. Południowoafrykańsy politycy różnych partii krytykują Zumę za szkodzenie swoim trybem życia rządowej kampanii, która ma na celu przeciwdziałanie zakażeniom wirusem HIV.
67-letni Zuma wziął parę tygodni temu ślub z 36-letnią Thobeką Madibą. To obecnie jego trzecia żona i piąty ślub w życiu. Zobacz galerię zdjęć z wesela. Oprócz tego Zuma ma dwie oficjalne narzeczone.

Teraz wyszło na jaw, że ma dziecko z kochanką - Sonono Khozą, córką lokalnego działacza sportowego.

Thandekile Matina Zuma urodziła się w październiku, trzy miesiące przed ostatnim ślubem prezydenta. Zuma nigdy oficjalnie nie przyznał się do ojcostwa, lecz dziecko nosi jego nazwisko. Jego partia - Afrykański Kongres Narodowy - potwierdziła też, że wpłacił pieniądze na utrzymanie dziecka - swoistą rekompensatę, nazywaną w jego kulturze Inhlawulo. To pieniądze, które ojciec nieślubnego dziecka wypłaca rodzicom matki.

Prezydent działa przeciw polityce rządu

Tryb życia Zumy wzbudza sprzeciw części polityków w RPA, gdzie rząd stara się ograniczyć liczbę zakażeń wirusem HIV. Liczba zarejestrowanych nosicieli HIV jest w RPA największa spośród afrykańskich państw i przekroczyła już pięć milionów.

- Ciąża Khozy potwierdza, że prezydent nie używa prezerwatyw i osłabia w ten sposób politykę własnego rządu, która polega na promocji bezpiecznego seksu - powiedział dla dzienników "Times" i "Sowetan" Kenneth Mesheo, duchowny i lider chrześcijańskiej demokracji. Jego słowa cytuje też BBC. - On jest uzależniony od seksu i potrzebuje pomocy tak jak Tiger Woods - dodał Mesheo.

Duchownego popierają politycy innych partii. - Zachowanie prezydenta bezpośrednio godzi w rządową kampanię przeciw pladze AIDS - powiedziała Helen Zille, przewodniczaca Aliansu Demokratycznego.

Z kolei liderka Niezależnych Demokratów Patricia de Lille zarzuca Zumie, że nie stosuje się on do zaleceń, jakie sam wydaje społeczeństwu. - Promuje odpowiedzialność w życiu seksualnym, lecz jakie wysyła sygnały? "Nie róbcie, tego co robię. Róbcie tak, jak mówię" - ocenia de Lille.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny