Interpol szuka zabójców z Dubaju. Czerwony alarm

Interpol umieścił na liście najbardziej poszukiwanych 11 osób, które policja w Zjednoczonych Emiratach Arabskich podejrzewa o udział w zabójstwie Mahmuda al-Mabhuha, jednego z liderów Hamasu. Obywatele Wielkiej Brytanii, Irlandii, Francji i Niemiec utrzymują, że ich tożsamość została skradziona i ktoś użył podrobionych paszportów. O zabójstwo oskarżany jest izraelski Mossad.
Międzynarodowa agencja policyjna wystosowała do wszystkich krajów członkowskich czerwony alarm, najwyższy rodzaj ostrzeżenia. Podejrzewa się, że tożsamość 11 osób, obywateli krajów europejskich, została wykorzystana przez jakieś służby wywiadowcze - prawdopodobnym podejrzanym jest izraelski Mossad. Ze sprawą łączy się go, bowiem zabity - Mahmud al-Mabhuh - był palestyńskim łącznikiem w handlu bronią z Iranu do Strefy Gazy. Mossad znany jest też ze stosowania podrabianych dokumentów, wystawianych na nazwiska istniejących osób.

Jednocześnie z ogłoszeniem Interpolu szef policji w stolicy Emiratów Dubaju zaapelował do tej instytucji, aby na listę poszukiwanych wpisała też szefa izraelskiego wywiadu.

Interpol w swoim oświadczeniu potwierdził to, co ogłaszały wcześniej ministerstwa spraw zagranicznych zainteresowanych państw: że użyto podrabianych paszportów. - Zależy nam na ograniczeniu możliwości przemieszczania się osób, które używają tych fałszywych tożsamości - napisano w komunikacie agencji.

- Później pozwoli to też udowodnić niewinność zwykłych obywateli, a nawet krajów, których obywatele zostali okradzeni ze swoich tożsamości - podkreślił Interpol.

Poszukiwana jedenastka została zidentyfikowana przez policję w Dubaju na podstawie nagrań z monitoringu w hotelu, w którym dokonano zabójstwa. Gdy podano nazwiska i zdjęcia podejrzanych, prasa dotarła do nich i opublikowała ich zeznania, w których bronią się przed zarzutami. - Mam świadków, że od dwóch lat nie opuszczałem kraju, a tego feralnego dnia byłem w pracy - mówił jeden z wskazanych przez policję w Dubaju.

Czwartkowy "Daily Telegraph" nie wyklucza, że konflikt wywołany skopiowaniem brytyjskich paszportów może doprowadzić do zerwania współpracy między wywiadami brytyjskim i izraelskim.

Brytyjskie media przypominają, że w 1997 roku, planując zamach na innego lidera Hamasu, Chaleda Meszala, Mosad posłużył się sfałszowanymi paszportami kanadyjskimi. Tamten zamach był nieudany.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny