Kto zabił lidera Hamasu? Mają DNA zabójcy

Dubajska policja ma DNA jednego z zabójców członka Hamasu. Dowód ma pomóc w ujęciu morderców Mahmuda al-Mabhouha. O przeprowadzenie operacji podejrzany jest izraelski Mosad.
Rząd w Tel Avivie nie komentuje tych infomacji. Australia i Wielka Brytania prowadzą śledztwa w sprawie wykorzystania przez zabójców podrobionych paszportów obywateli tych państw.

Policja znalazła kod genetyczny jednego zabójcy i odciski palców kilku innych. Jest przekonana, że dzięki dowodom międzynarodowa grupa dochodzeniowa ujmie morderców. O udział w operacji podejrzanych jest 26 osób. Według Dubaju stoi za nią izraelski Mosad.

Austarlia, Wielka Brytania, Niemcy, Irlandia i Francja zażądały od Tel Avivu wyjaśnień w sprawie podrobienia przez wywiad paszportów ich obywateli. Canberra jest wyjaśnieniami rozczarowana. Londyn wysłał natomiast do Tel Avivu śledczych na spotkanie z osobami, których tożsamość wykorzystano do podrobienia dokumentów.

Izrael, zgodnie z prowadzoną przez siebie polityką, milczy na temat zabójstwa w Dubaju. Minister spraw zagranicznych Awigdor Lieberman oświadczył, że Arabowie zawsze winią Izrael za to co się dzieje na Bliskim Wschodzie. Dziennikarzom powiedział z kolei, że obejrzeli za dużo filmów z Jamesem Bondem.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM