Trzęsienie w Chile: "To było zupełnie jak koniec świata"

Ruiny w Santiago

Ruiny w Santiago (AP/)

- To wszystko trwało jakieś 3-4 minuty. Wszystko się ruszało. Czuć było jak drżą ściany, a szyby w oknach tłukły się z hukiem - relacjonuje jeden ze świadków, który w chwili wstrząsu był w mieszkaniu na 6 piętrze. Inny z ocalonych mówi: - To było jak koniec świata. Trzęsienie ziemi w Chile zabiło ponad dwieście osób.
Trzęsienie ziemi w Chile - czytaj więcej>>





Jak do tej pory władze podały, że w wyniku trzęsienia ziemi śmierć poniosło co najmniej 214 osób. Trzęsienie miało siłę 8.8 stopni w skali Richtera. Ognisko wstrząsów znajdowało się pod dnem morza na głębokości 60 kilometrów, niedaleko środkowej części Chile.

Z miejsca katastrofy napływają filmy i zdjęcia pokazujące zawalone budynki i rannych. Ewakuowano wiele szpitali w całym kraju. W stolicy Chile nie ma prądu i nie działa internet.

Relacje w TV Chile na żywo>>

"To było jak koniec świata"

Chilijczyk Lou Perietto, który w chwili wstrząsu był w swoim mieszkaniu na szóstym piętrze opowiada, że siła kataklizmu była bardzo duża. - To wszystko trwało jakieś 3-4 minuty. Wszystko się ruszało. Czuć było jak drżą ściany, a szyby w oknach tłukły się z hukiem - opowiadał.





- Nigdy w życiu nie przeżyłem takiego silnego trzęsienia ziemi, to było zupełnie jak koniec świata - powiedział lokalnej telewizji mieszkaniec miasta Temuco położonego ok. 200 km na południe od epicentrum trzęsienia. W mieście wstrząsy zniszczyły kilka budynków, trzeba było też ewakuować ludzi z miejscowego szpitala.

Marco Vidal, który podróżuje z grupą 34 Amerykanów, był na 19 piętrze hotelu Crown Plaza w Santiago, kiedy ziemia zaczęła się trząść.

- Wszystko zaczęło spadać. Lampy, dosłownie wszystko leciało na podłogę. Czułem jak wszystko się rusza. To było okropne doświadczenie - powiedział.

Pierwsze skojarzenie: jazda pociągiem

Cynthia Iocono, turystka z USA, powiedziała, że pierwsze wstrząsy skojarzyły się jej z jazdą pociągiem.

- Ale w tym momencie pomyślałam, przecież tu nie ma żadnego pociągu. Wtedy na podłogę spadł i rozbił się telewizor. Mimo ogromnego strachu nikt nie wpadł w panikę. Wszyscy zaczęliśmy sobie nawzajem pomagać - dodała Iocono.

Po trzęsieniu ziemi: relacje na Twitterze>>

MSZ: Nie ma informacji o Polakach

Na razie nie ma żadnych informacji o Polakach, którzy mogli przebywać w rejonie trzęsienia ziemi w Chile. MSZ uruchomiło dwa numery telefonów: 22 5239705 lub 22 5239009 oraz adres mailowy:dyzurny@msz.gov.pl

Amerykańskie służby geologiczne ogłosiły zagrożenie falą tsunami dla wszystkich krajów basenu Oceanu Spokojnego. Chodzi o Chile, Peru, Ekwador, Kolumbię, Panamę i Kostarykę. Alert ogłoszono też na Nowej Zelandii.

Zobacz także
  • Chile: kolejne, silne wstrząsy wtórne. Ponad 6 st. w skali Richtera
  • Relacja z Chile TV Po trzęsieniu ziemi: TV Chile na żywo [WIDEO]
  • Już ponad 700 ofiar chilijskiego trzęsienia

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy