Po zabójstwie Mabhuha Izraelczycy lgną do Mossadu. "Ekscytujący"

Po tym, jak w ostatnim tygodniu izraelska prasa ujawniła tożsamość głównego izraelskiego szpiega w Hamasie w latach 97-2008 i nagłośnione zostało zabójstwo jednego z liderów Hamasu w Dubaju, młodzi Izraelczycy lgną do pracy w Mossadzie. Izraelski wywiad otrzymuje znacznie więcej wniosków o pracę.
- Masz możliwość kreować rzeczywistość i grać w niej wiodąca rolę, wypełnić narodową misję - w ten sposób Mosad na swojej stronie internetowej zachęca Izraelczyków do składania wniosków o pracę. Poszukiwane są między innymi osoby do zadań specjalnych, pracy w wywiadzie i specjaliści od bezpieczeństwa. Wystarczy wypełnić aplikację i czekać na odpowiedź. Szansę na jej otrzymanie mają osoby z wyższym wykształceniem, które znają biegle drugi język, mają obce korzenie i są gotowe mieszkać za granicą.

Odkąd 20 stycznia znaleziono w pokoju hotelowym w Dubaju ciało Mahmuda al-Mabhuha, o zabójstwo którego podejrzewa się Mossad, oraz ujawniono, że przez ponad dekadę izraelskim szpiegiem był syn założyciela Hamasu, popularność tej służby gwałtownie wzrosła wśród młodych Izraelczyków.

O pracę w Mosadzie stara się także 21 letni Elad. Pytany przez jedną z izraelskich gazet powiedział, że to co robi izraelski wywiad jest ekscytujące, niebezpieczne i wyjątkowe.

Izrael nie skomentował swoich związków z zabójstwem członka Hamasu. Dubaj i Zachód nie mają jednak wątpliwości, że stoi za nim Mosad. Operacja 26 agentów jest szeroko komentowana. Policja ujawniła wszystkie dane i zdjęcia z podrobionych paszportów oraz opublikowała film z przebiegu akcji.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM