ZEA proszą FBI o pomoc w sprawie zabójstwa Mabhuha

Emiraty Arabskie poprosiły amerykańskie Federalne Biuro Śledcze o pomoc w śledztwie w sprawie zabójstwa Mahmuda al-Mabhuha. FBI miałoby sprawdzić karty kredytowe, którymi posługiwali się domniemani zabójcy terrorysty z Hamasu. Jednocześnie policja w Emiratach przedstawiła kolejnego podejrzanego, zwiększając ich liczbę do 27.
Gazeta "The National", cytując źródło wewnątrz Biura, podała że FBI sprawdzi, czy Izraelczycy brali udział w zabójstwie, do którego doszło 19 stycznia w pokoju hotelowym w Dubaju.

- Trzynastu z dwudziestu siedmiu użyło karty prepaidowej MasterCard, wydanej przez lokalny amerykański bank MetaBank, do kupienia biletów lotniczych i rezerwacji pokojów hotelowych - podała arabska gazeta, cytując źródła w dubajskiej policji. Szef policji w tym kraju, który od początku publicznie oskarża Mossad o przeprowadzenia zabójstwa, powiedział w poniedziałek że ta izraelska służba "obraziła" Dubaj i inne kraje, których paszporty zostały użyte przez domniemanych zabójców.

Dahi Chalfan Tamim, szef policji w Dubaju, poinformował też że jego podwładni wytypowali 27-ego podejrzanego w sprawie zabicia Mabhuha. Według ZEA Mabhuh został uduszony w swoim pokoju hotelowym po tym, jak podano mu środek zwiotczający mięśnie. Odpowiedzialnością za zabicie lidera Hamasu, który odpowiadał za dostarczanie do Gazy irańskiej broni, obciążany przez policję i wiele mediów na świecie jest Mossad, chociaż żadne dowody nie wskazują na niego bezpośrednio.

Wiadomo, że wytypowani przez policję podejrzani dostali i wydostali się z Emiratów korzystając z paszportów brytyjskich, irlandzkich, australijskich, francuskich i niemieckich. Ministerstwa spraw zagranicznych tych państw kolejno oświadczały, że dokumenty sfałszowano i prowadzą własne śledztwa w tej sprawie.

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM