Szefowa unijnej dyplomacji w ogniu krytyki

Francuski dziennik ?Le Figaro" pisze o fali krytyki, której europejscy politycy i media nie szczędzą Catherine Ashton. Kłopoty szefowej europejskiej dyplomacji mogą - zdaniem gazety - świadczyć o tym, że Traktat Lizboński nie jest w stanie rozwiązać problemów Unii Europejskiej.
"Le Figaro" poświęca pani Ashton długi artykuł oraz główny komentarz dnia.

Gazeta pisze, że pani Ashton miała być "europejskim głosem spójnej polityki zagranicznej". Zamiast tego stała się "wcieleniem niejasnego wizerunku nowej wersji Europy" po Traktacie Lizbońskim.

Dziennik analizuje zarówno błędy, jak i sukcesy Catherine Ashton. Błędem było z pewnością długie zwlekanie z udaniem się na Haiti po trzęsieniu ziemi. - Europa pomaga ofiarom trzęsienia bardziej niż inni, ale politycznie jest to nie widoczne - czytamy w komentarzu. Sukcesem natomiast było to, że nowy prezydent Ukrainy udał się z pierwszą wizytą do Brukseli, a nie do Moskwy.

Zdaniem francuskiej gazety, szefowa europejskiej dyplomacji jest łatwym celem, ponieważ jest jedyną kobietą w najwyższych brukselskich sferach. Atakują ją różne rywalizujące ze sobą administracje unijne, a kraje członkowskie zbyt słabo ją popierają. Musi jak najszybciej umocnić swoją pozycję w Unii. Jej trudności są odzwierciedleniem ogólnej atmosfery panującej w Brukseli i faktu, że Unia przestała być "wspólnym przedsięwzięciem" a stała się teatrem rywalizacji między krajami członkowskimi.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny