Holenderski poseł pokaże swój antyislamski film w brytyjskiej Izbie Lordów

Geert Wilders wyświetli dziś w Izbie Lordów swój kontrowersyjny film "Fitna". Za jego nakręcenie polityk stanął przed sądem za "szerzenie nienawiści" a Al Kaida wydała na niego wyrok śmierci.
Zobacz też: Populista i ksenofob wygrywa w Holandii

Wilders odwiedzi Wielką Brytanię na zaproszenie Lorda Pearsona, przewodniczącego Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa, konserwatywnego i eurosceptycznego ugrupowania. Wizyta kontrowersyjnego polityka wzbudziła wściekłość organizacji muzułmańskich, które zapowiedziały demonstracje przez Westminsterem.

Wilders wyświetla "Fitnę", Al Kaida wydaje wyrok śmierci

Wypuszczona w 2008 roku "Fitna" (arab. "walka") wywołała kontrowersje na całym świecie. Sekretarz Generalny ONZ Ban Ki-Moon nazwał Wildersa "niebezpiecznie anty-islamskim". Powszechnie uważa się, że po projekcji filmu Al Kaida wydała na holenderskiego polityka wyrok śmierci.

17-minutowy film otwiera scena, w której wersety z Koranu przeplatane z obrazami ataków terrorystycznych, kamieniowania, obcinania głów, zabójstw honorowych, ślubów dzieci i przejawów homofobii. Kończy się duńskimi rysunkami proroka Mahometa z 2006 roku, które wywołały furię w świecie muzułmańskim.

"Koran jest jak Mein Kampf"

Największe kontrowersje wzbudziło jednak nazwanie przez Wildersa Koranu "faszystowską książką" i porównanie go do "Mein Kampf". - Koran podżega do nienawiści i wzywa do mordowania i chaosu - grzmiał polityk w holenderskim parlamencie - To absolutnie konieczne, żebyśmy zabronili rozpowszechniania Koranu w celu obrony i wzmocnienia naszej cywilizacji i konstytucji - twierdził.

Za "Fitnę" może dostać 16 miesięcy więzienia

W styczniu holenderski sąd nakazał prokuratorowi wszczęcie postępowania przeciwko Wildersowi pod zarzutem "podżegania do nienawiści i dyskryminacji". Wilders zapowiedział, że przedstawi przed sądem świadków, którzy dowiodą, że Koran namawia do przemocy. Jednym z nich będzie Mohammed Bouyeri, który został skazany za zabójstwo reżysera Theo van Gogha w 2004 roku.

Jeśli zostanie uznany winnym, może trafić do więzienia nawet na 16 miesięcy.

Uznany za "persona non grata" w Wielkiej Brytanii

Wilders miał pokazać "Fitnę" brytyjskim lordom w 12 lutego 2009. Dwa dni przed planowaną projekcją minister spraw wewnętrznych Jacqui Smith wydała zakaz wpuszczania polityka do Wielkiej Brytanii, uznając jego obecność za "zagrożenie dla fundamentalnych interesów społeczeństwa". Wilders zgodnie z planem wylądował na Heathrow 12 lutego, ale został szybko zatrzymany i zawrócony przez służby graniczne.

Po tym incydencie puściły mu nerwy - nazwał premiera Gordona Browna "największym tchórzem w Europie" i odgrażał się, że "jeszcze tu wróci". Zatrzymanie Wildersa zostało bardzo ostro skrytykowane przez brytyjskie media. Wkrótce potem polityk zaskarżył decyzję pani minister i zakaz wjazdu został wycofany.

Zostanie kolejnym holenderskim premierem?

Przewodzona przez Wildersa anty-imigracyjna Partia Wolności uzyskała znakomity wynik w wyborach lokalnych w Holandii, które odbyły się w bieżącym tygodniu. W położonym obok Amsterdamu Almere zajęła pierwsze miejsce, a w Hadze drugie. Partia startowała tylko w tych dwóch okręgach, ponieważ "brak jej dobrych kandydatów". Prasa komentuje, że jeśli Wilders uzyska podobne poparcie w czerwcowych wyborach parlamentarnych, najprawdopodobniej zostanie kolejnym premierem.

Po ogłoszeniu wyników Wilders ogłosił, że "muzułmanie nie muszą się niczego obawiać, jeśli tylko będą przestrzegać prawa".

Kontrowersyjny film można zobaczyć TUTAJ: CZĘŚĆ 1 CZĘŚĆ 2

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny