Malediwy ogłaszają żałobę po katastrofie w Smoleńsku

Wrak rozbitego prezydenckiego samolotu

Wrak rozbitego prezydenckiego samolotu (Fot. AP/Mikhail Metzel)

W miastach wyspiarskiego państwa Malediwy na Oceanie Indyjskim flagi państwowe są od wczoraj opuszczone do połowy masztu na znak żałoby po ofiarach katastrofy polskiego samolotu rządowego pod Smoleńskiem. Tak zdecydował prezydent kraju Mohamed Nasheed, demokratycznie wybrany w roku 2008 przywódca tego państwa.
W ten sposób wyspiarski naród z archipelagu na Oceanie Indyjskim solidaryzuje się z Polakami. Jego prezydent wysłał już depesze kondolencyjne do władz polskich. Napisał między innymi, że prezydent Lech Kaczyński chciał stworzyć z Polski kraj, w którym obywatele będą żyli jeszcze szczęśliwiej i jeszcze dostatniej.

- Nasze serca są z tymi, którzy stracili w tej katastrofie najbliższych - tymi słowami prezydent Nasheed zakończył depeszę kondolencyjną.

Przywódca z Malediwów jest wieloletnim działaczem na rzecz praw człowieka i demokracji. Przez poprzedni reżim był więziony i torturowany. Młodzi przywódcy demokratyczni w Azji stawiali sobie wielokrotnie za wzór "Solidarność", a ludzi tego ruchu otaczali szacunkiem.

Zobacz także
  • Lech Kaczyński (1949 - 2010) Minuta ciszy w kwaterze głównej NATO

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy