Sikorski: w korpusie dyplomatycznym UE trzeba zagwarantować równowagę

Wstępny kształt unijnego korpusu dyplomatycznego jest do przyjęcia dla Polski, choć rząd chce jeszcze wprowadzić do niego kilka zmian - mówił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przed spotkaniem unijnych szefów dyplomacji w Luksemburgu.
Minister dodał, że chodzi o zagwarantowanie równowagi geograficznej w przyszłym korpusie dyplomatów Unii Europejskiej, by nie został on zdominowany wyłącznie przez kraje "starej" Piętnastki. Ważna jest także - jak mówił Sikorski - obietnica szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton monitorowania sprawiedliwego obsadzaniu stanowisk. - Wysoki przedstawiciel będzie składał nam, państwom członkowskim, coroczny raport z równowagi geograficznej członków służby, oczywiście chodzi też o to, by jak najwięcej kompetentnych kobiet w tej służbie brało udział. Żeby nie powstały jakieś dziwne przechyły - dodał Sikorski.

Na razie jednak w projekcie dokumentu, powołującego unijny korpus dyplomatyczny, nie ma zapisanego obowiązku monitorowania obsadzanych stanowisk. - Teraz proszę mi zaufać, będzie - dodał minister. Z wypowiedzi Sikorskiego wynika, że Warszawie bardziej zależy na gwarancjach dotyczących obsady stanowisk, aniżeli na strukturze przyszłego korpusu, na co zwracają uwagę małe kraje członkowskie.

Początkowo Catherine Ashton zaproponowała, by na czele korpusu stał sekretarz generalny o szerokich uprawnieniach. Małe państwa obawiały się, że będzie miał on zbyt dużą władzę, tym bardziej że - jak mówi się w Brukseli - to stanowisko ma przypaść Francji. Szefowa unijnej dyplomacji zdecydowała więc, że decyzje będzie podejmować wspólnie z trzema dyrektorami.

Jedno ze stanowisk ma być zarezerwowane dla przedstawiciela Europy Środkowo-Wschodniej. Polskie Radio informowało przed miesiącem, że kandydatem Warszawy jest wiceminister spraw zagranicznych Mikołaj Dowgielewicz, ale o to stanowisko starają się także Węgrzy. Decyzje dotyczące obsady stanowisk będą zapadać dopiero po zatwierdzeniu dokumentów, powołujących unijny korpus dyplomatyczny. Dziś spodziewane jest wstępne porozumienie, ale później musi się jeszcze wypowiedzieć Parlament Europejski, który miał wiele zastrzeżeń do dokumentów.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM