Interfax: Miedwiediew ma przekazać dokumenty o Katyniu

Według nieoficjalnych informacji agencji Interfax, w sobotę Dmitrij Miedwiediew ma przekazać Bronisławowi Komorowskiemu "dodatkowe" dokumenty dotyczące mordu na polskich oficerach w Katyniu. Agencja nie precyzuje jednak co dokładnie ma być przekazane polskiej stronie. Do tej pory nieoficjalne informacje o "nowych dokumentach", które mają być przekazane Polsce się nie potwierdzały.
Marszałek Sejmu jedzie do Moskwy na uroczystości 65. rocznicy zakończenia II wojny światowej. O 12.30 (naszego czasu) Komorowski ma spotkać się z Miedwiediewem.

Według źródła na Kremlu, na które powołuje się Interfax, w czasie spotkania mają być poruszone "najbardziej aktualne problemy w stosunkach dwustronnych" - w tym sprawa mordu polskich oficerów i kwestia wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej z 10 kwietnia. Interfax, cytując swojego anonimowego rozmówcę, pisze, że 'oczekuje się', iż w czasie rozmowy Bronisławowi Komorowskiemu zostaną przekazane dodatkowe dokumenty z rosyjskich archiwów, "rzucające światło na katyńską tragedię". Dodatkowo strona rosyjska ma podkreślić swoje zdecydowane stanowisko w sprawie "maksymalnej otwartości" w śledztwie mającym wyjaśnić przyczyny katastrofy samolotu prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

- Strona rosyjska zamierza potwierdzić swoje pryncypialne stanowisko, iż prowadzone przy ścisłej współpracy ze stroną polską dochodzenie w sprawie katastrofy powinno być maksymalnie otwarte. Obie strony są zainteresowane jak najszybszym zakończeniem wszystkich niezbędnych czynności śledczych i ogłoszeniem wniosków" - oznajmił przedstawiciel Kremla w rozmowie z agencją RIA-Nowosti.

Komorowski odznaczy za likwidację następstw katastrofy

Rozmówca RIA-Nowosti podał, że po spotkaniu Komorowski wręczy polskie odznaczenia państwowe 20 obywatelom Rosji, którzy wnieśli największy osobisty wkład w likwidację następstw katastrofy - tak na miejscu wypadku w Smoleńsku, jak i przy identyfikowaniu ofiar w Moskwie. Kremlowski urzędnik wyjaśnił, że chodzi o specjalistów ze struktur Ministerstwa ds. Sytuacji Nadzwyczajnych, Ministerstwa Zdrowia i Rozwoju Społecznego, Ministerstwa Transportu oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

Prezydent Rosji podejmie marszałka Sejmu w swojej rezydencji na Kremlu. Będzie to ich druga rozmowa. Po raz pierwszy spotkali się 18 kwietnia w Krakowie, gdzie Miedwiediew brał udział w uroczystościach pogrzebowych prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Marii.

Czy odnalazła się lista białoruska?

W sprawie Katynia Polakom najbardziej zależy na tak zwanej "białoruskiej liście katyńskiej". To nazwiska 3870 osób zamordowanych w 1940 roku przez NKWD. Lista jest jedną z największych tajemnic mordu z 1940 roku. Czekają na nią rodziny i bliscy Polaków, którzy po wtargnięciu ZSRR do Polski 17 września 1939 roku zaginęli bez wieści na ziemiach zajętych przez Armię Czerwoną. Przypuszcza się, że zaginieni z Zachodniej Białorusi zostali zabici w więzieniu w Mińsku. Mogą o tym świadczyć przedmioty polskiego pochodzenia, wydobyte w latach 80. i 90. podczas ekshumacji przeprowadzonych w Bykowni (pod Kijowem) i Kuropatach (pod Mińskiem).

Dokumenty przekazać miał już Putin

O poszukiwaniu przez stronę rosyjską białoruskiej listy katyńskiej jako pierwsza poinformowała kilka tygodni temu "Gazeta Wyborcza". Przekazanie dokumentu miało być to gestem rosyjskiej strony w czasie spotkania Putin - Tusk w Lesie Katyńskim 7 kwietnia w 70. rocznicę zbrodni NKWD na polskich jeńcach. Dzień przed uroczystościami rzecznik Putina powiedział jednak, że w archiwach nie udało się odnaleźć dokumentu.

Apel Andrzeja Przewoźnika

O ujawnienie nazwisk z białoruskiej listy katyńskiej i wskazanie miejsc pochówku pomordowanych do strony rosyjskiej wielokrotnie apelował sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Przewoźnik. - Nie znamy miejsc, w których oprawcy ukryli ciała ofiar zbrodni. Ujawnienie listy i miejsc pochówku byłoby pięknym gestem, który Polacy przyjęliby z wdzięcznością. Byłby to doniosły krok w kierunku pojednania między naszymi narodami" - mówił Andrzej Przewoźnik - jedna z ofiar katastrofy w Smoleńsku.

Miedwiediew o Katyniu

W piątek wyszedł z Kremla kolejny sygnał świadczący o zmianie stanowiska władz Rosji wobec Katynia i stalinizmu. Dmitrij Miedwiediew w wywiadzie dla dziennika "Izwiestia" oświadczył, że Katyń to przykład fałszowania historii, a reżim panujący w ZSRR nazwał totalitarnym. Prezydent Rosji określił mord w Katyniu mianem "bardzo mrocznej stronicy (historii)". - Przy czym - jest to mroczna stronica, na której temat nie było prawdy. Do dzisiaj - sprawdziłem to - ludzie z pełną powagą prowadzą dyskusję na temat tego, kto podejmował decyzję o kaźni polskich oficerów - powiedział.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny