BP zdesperowane. Chcą zatkać wyciek piłkami golfowymi i kawałkami gumy

Amerykanie stosują nadzwyczajne środki, by powstrzymać wyciek ropy w Zatoce Meksykańskiej. Wśród najnowszych pomysłów są metody z użyciem... włosów, piłek golfowych i kawałków gumy.
Włosy z 470 tysięcy salonów fryzjerskich są pakowane w nylonowe rajstopy i dostarczane do magazynów w rejonie wycieku. Stamtąd przerzucane są na plam, i pomagają w jej unieszkodliwianiu - do włosów przylepia się spora ilość oleistych substancji.

Według stacji BBC dyrekcja koncernu naftowego BP "desperacko" chce powstrzymać wyciek ropy. Eksperci BP potwierdzili, że spuszczona na zatopioną platformę kopuła, która miała dać możliwość odsysania ropy, nie zadziałała.

Teraz specjaliści i inżynierowie BP myślą o rozwiązaniu zwanym "zastrzykiem śmieci". Używa się do tego pociętych opon, piłek golfowych i innych śmieci, a następnie pod dużym ciśnieniem wstrzeliwuje do zaworów zabezpieczających, licząc na to, że uda się je zatkać - wyjaśnia szef amerykańskiej straży przybrzeżnej admirał Thad Allen. To rozwiązanie było już stosowane w przeszłości, ale nie na głębokości półtora tysiąca metrów.

Niektórzy obawiają się jednak, że zablokowanie uszkodzonych zaworów może doprowadzić do kolejnych zniszczeń i zwiększenia wycieku ropy nawet dwunastokrotnie. BP rozważa także spuszczenie mniejszej kopuły, która nie zatka się lodem metanowym.

Firma BP rozważa też zastosowanie innych rozwiązań, na przykład odcięcie rury odchodzącej od podwodnego szybu i nałożenie szerszej rury, którą ropa byłaby odprowadzania do tankowca. Ta metoda jest jednak ryzykowna, ponieważ w wypadku niepowodzenia wyciek mógłby stać się wielokrotnie większy.

Na razie wyciekająca na powierzchnię ropa zbierana jest z powierzchni wody przez specjalne statki, a także wypalana. W rejonie wycieku wylewane są też dyspersanty, czyli chemikalia rozbijające cząsteczki ropy i sprawiające, że opada ona na dno.

Jeśli żadna z proponowanych opcji nie przyniesie efektu, BP zdecyduje się wywiercić inny szyb na głębokość 5,5 km wgłąb ziemi. Potrwa to trzy miesiące. Koncern poinformował, że z powodu wycieku stracił dotychczas 350 mln. dolarów (6 mln. dolarów dziennie).

Skomentuj:
BP zdesperowane. Chcą zatkać wyciek piłkami golfowymi i kawałkami gumy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy