Szefowie BP na przesłuchaniu w amerykańskim Kongresie

Amerykański Kongres rozpoczyna przesłuchania w sprawie przyczyn wycieku ropy w Zatoce Meksykańskiej. BP i dwie inne firmy zaangażowane w prace przy podwodnym odwiercie wzajemnie się obwiniają.
Dzierżawcą złóż, na których dokonywano odwiertów i gdzie doszło do zatonięcia platformy wiertniczej, był koncern BP. Szef amerykańskiego oddziału tej firmy Lamar McKay podkreśla jednak, że do wycieku ropy nie doszłoby, gdyby zadziałał system zaworów bezpieczeństwa zainstalowany na końcu szybu naftowego (Blowout Preventer). Właścicielem tego urządzenia była amerykańska firma Transocean. McKay zwrócił uwagę, że spośród 126 osób, które znajdowały się na platformie Deepwater Horizon, tylko 7 było pracownikami BP.

Prezes Transocean Steve Newman odpowiada, że jego firma wykonywała zlecenie BP i to właśnie brytyjski koncern jest odpowiedzialny za cały projekt.

Mimo sporu z podwykonawcą o przyczyny katastrofy, firma BP wzięła na siebie odpowiedzialność finansową za akcję zabezpieczania wybrzeża i usuwania plamy ropy. Koszt tej operacji wyniósł dotychczas 350 milionów dolarów. BP zapewnia również, że wypłaci odszkodowania za straty gospodarcze spowodowane przez wyciek. Będą one liczone w miliardach dolarów.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM