Dzieci wychowywane przez lesbijki są lepiej przystosowane i mniej agresywne

Blisko 25-letnie badania dowodzą, że dzieci wychowywane w związkach lesbijskich są psychologicznie lepiej przystosowane i sprawiają mniej problemów wychowawczych niż ich rówieśnicy mający ojca i matkę - donosi CNN na podstawie badań opublikowanych dziś w magazynie "Pediatrics".
Badania, jak pisze "Pediatrics", przeprowadzono na 78 lesbijskich parach, które "począwszy" dziecko przy pomocy dawcy spermy, oceniały byt swoich pociech - odpowiadając na pytania w wywiadach i wypełniając kwestionariusze.

Dr Nanette Gartrell, autorka badań, rozpoczęła je w 1986 r. Zamieściła ogłoszenia w księgarniach, miejscach spotkań par lesbijskich, gazetach metra m.in w Bostonie, Massachusetts, San Francisco i Waszyngtonie.

Z matkami przeprowadzano wywiady, gdy zabiegały o sztuczne zapładnienie, w okresie ciąży, oraz gdy dzieci miały 2, 5, 10 i 17 lat. Owe pociechy mają obecnie od 18 do 23 lat. One też były badane - czterokrotnie - podczas okresu dojrzewania. Wypełniały również internetowy kwestionariusz w wieku 17 lat, skupiający się na ich psychologicznym przystosowaniu, relacjach z rówieśnikami i rodziną oraz na postępie naukowym.

Do określenia dobrostanu dzieci par lesbijskich, Gartrell wykorzystała tzw. Child Behavior Checklist, powszechny i dostępny program-kwestionariusz do pomiaru kłopotów z zachowaniem i problemów socjalnych (niepokoju, leku, skłonności do depresji, agresywności).

Dzieci lesbijek lepiej przystosowane i ambitniejsze

Wyniki porównano z wynikami dzieci wychowujących się w rodzinach heteroseksualnych. Dla Gartrell były one zaskakujące. - Przewidywałam, że wyniki dzieci będą w normie - powiedziała. - Nie spodziewałam się natomiast, że będą lepsze.

Dzieci z lesbijskich rodzin są lepiej przystosowane społecznie i bardziej ambitne, jeśli idzie o naukę. Mają również mniejsze skłonności do łamania zasad i są mniej agresywne.

- Znaczącym czynnikiem może być zaangażowanie matek - podkreśla Gartrell i dodaje: - Te dzieci nie wzięły się z przypadku: ciąże były planowane. Matki były starsze, czekały na odpowiedni moment, by mieć dzieci, a wiek oznacza dojrzałość i lepsze macierzyństwo.

Niektórzy nastolatkowie zaznaczali, że byli szykanowani z powodu orientacji seksualnej rodziców. Porównano więc wyniki tych szykanowanych, i tych, którzy przykrości nie doświadczyli. - Nie znaleźliśmy żadnych różnic" - powiedziała Gartrell. -Będzie to kolejny temat. Sprawdzimy co pomaga im radzić sobie z przeciwnościami losu.

Gartrell przeanalizowała tylko rodziny lesbijskie, bowiem sytuacja gejów jest inna. Mogą oni jedynie adoptować dziecko i stać się rodzicem zastępczym.

Te wyniki przeczą zdrowemu rozsądkowi

Wyniki badań wywołały ogromne kontrowersje. Wendy Wright z Concerned Women for America, grupy wspierającej wartości religijne, kwestionuje badania Gartrell, twierdząc, że mogła dokładnie wyselekcjonować osoby do badań. - W konsekwencji wymowa badań sprowadza się do stwierdzenia, że dzieci postępują lepiej, gdy są wychowywane przez lesbijki - powiedziała.

- Trzeba być podejrzliwym dla każdego badania mówiącego, że dzieci wychowywane przez parę tej samej płci postępują lepiej, czy mają lepsze wyniki niż dzieci wychowywane przez matkę i ojca. To po prostu zaprzecza zdrowemu rozsądkowi i rzeczywistości - stwierdziła też Wright.

Concerned Women for America podnosi jeszcze jedną kwestię: fundusze na badania pochodziły od lesbijek, gejów, biseksualnych i transseksualnych grup wsparcia, takich jak, Gill Foundation, Lesbian Health Fund, Gay Lesbian Medical Association. - To powoduje stronniczość przeprowadzonych badań - przekonuje Wendy Wright. - To badanie ma jeden cel. Przekonać ludzi, że homoseksualizm rodziców nie ma szkodliwego wpływu na rozwój dziecka.

Dr Gartrell odpiera zarzut: - To prosta, zwykła statystyczna analiza - mówi I dodaje, że to, skąd fundusze pochodzą, nie ma wpływu na "wygląd" i sposób przeprowadzania badania.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny