Na lotnisku w Wiedniu doszło do wymiany szpiegów Rosji i USA

Z lotniska w Wiedniu odleciał już rosyjski samolot, na którego pokładzie znajdują się rosyjscy szpiedzy przekazani przez Stany Zjednoczone. Chwilę później odleciał amerykański samolot z czwórką Rosjan na pokładzie. Przedstawiciel rosyjskich służb w rozmowie z rosyjskimi agencjami prasowymi potwierdza, że taka operacja miała miejsce. Do wymiany szpiegów doszło na pasie startowym.
Wyczarterowany kasztanowo-biały Boeing 767-200, który wyleciał wczoraj (czasu lokalnego) z lotniska LaGuardia w Nowym Jorku, wylądował dzisiaj w stolicy Austrii. Kilka minut po wylądowaniu samolot zatrzymał się obok rosyjskiej maszyny, w której - według światowych agencji - miało przebywać czterech Rosjan przeznaczonych do wymiany. Oba samoloty zatrzymały się tuż obok siebie na zamkniętej części płyty lotniska. Wymiana potrwała w sumie półtorej godziny. Po jej zakończeniu obie maszyny odleciały z wiedeńskiego lotniska.

W wymianie uczestniczyło w sumie 14 osób. To największa tego typu operacja od zakończenia Zimnej Wojny. Na pokładzie samolotu Jak-42 należącego do rosyjskiego Ministerstwa Spraw Nadzwyczajnych znalazło się najprawdopodobniej 10 rosyjskich szpiegów deportowanych ze Stanów Zjednoczonych. Ich wymianę potwierdził przedstawiciel rosyjskich służb. - Obywatele rosyjscy aresztowani na terenie Stanów Zjednoczonych wsiedli na pokład rosyjskiego samolotu i z Wiednia udali się do ojczyzny - powiedział anonimowy przedstawiciel służb, cytowany przez główne rosyjskie agencje prasowe. Dalsze szczegóły operacji nie są znane. Jak podała agencja RIA Nowosti, ok. godz. 16 naszego czasu rosyjski samolot z wylądował na lotnisku w Moskwie.

Następny przystanek Londyn

Amerykański Boeing 767-200 w drogę powrotną zabrał czterech Rosjan, którzy pracowali na rzecz wywiadu USA. Czwórka agentów mogła opuścić Rosję dzięki ułaskawieniu wydanemu przez prezydenta Dymitrija Miedwiediewa.

Nie wiadomo dokładnie w jakim kierunku udały się obie maszyny. Rosyjski samolot najprawdopodobniej zmierza do Moskwy. Amerykański może wylądować w Londynie. Igor Sutjagin, rosyjski ekspert w dziedzinie uzbrojenia, który szpiegował na rzecz amerykańskiego wywiadu przed odlotem poinformował rodzinę członków swojej siatki, że trafi do Wiednia, a następnie do Londynu. Według agencji AP szpiedzy mają być przewiezieni do bazy wojskowej z południowej Anglii.

"To nie nasza sprawa"

Władze Austrii nie podają oficjalnego komunikatu o wymianie szpiegów. - To nie nasza sprawa - powiedział dziennikarzom Rudolf Golian, rzecznik austriackiego MSW. Według BBC, do wymiany może dojść na pasie startowym, ponieważ w ten sposób nikt oficjalnie nie wjedzie do Austrii.

Wiedeń w okresie Zimniej Wojny był często miejscem wymiany szpiegów między Wschodem a Zachodem. Przywódcy antagonistycznych bloków w neutralnej Austrii podpisywali traktaty i umowy rozbrojeniowe.



Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny