"To był atak terrorystyczny". Al - Kaida przyznaje się do uszkodzenia tankowca

- Wybuch na japońskim tankowcu był atakiem terrorystycznym - oświadczyła agencja informacyjna Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Przez ponad tydzień przyczyny eksplozji pozostawały niewyjaśnione. Do ataku przyznała się Al - Kaida.
Uszkodzenie japońskiego tankowca w cieśninie Hormuz w pobliżu Omanu miało miejsce w zeszłą środę. Statek płynął z Kataru do Japonii. Wybuch nie był groźny, jedna osoba została lekko ranna. Jednak przez ponad tydzień eksperci nie potrafili ustalić powodu uszkodzenia. Istniało wiele teorii na temat jego przyczyny. Mówiło się wysokich falach, kolizjach z różnymi obiektami, minach albo amerykańskiej łodzi podwodnej z ładunkami nuklearnymi. Żadna z nich nie została jednak potwierdzona.

Agencja informacyjna WAM oświadczyła dzisiaj, że przyczyną uszkodzenia był atak terrorystyczny. - Eksperci znaleźli wgłębienie w kadłubie statku i pozostałości po ręcznie wykonanej bombie - oświadczyła agencja cytując jednego z pracowników straż przybrzeżnej. Na stronie internetowej używanej przez islamskich bojowników, Al - Kaida przyznała się do podłożylenia bomby.

Właściciel tankowca, Mitusi OSK, nie chce potwierdzić tych informacji. Jak podaje AFP, Japoński minister spraw zagranicznych Katsuya Okada powiedział, że rząd przyjął do wiadomości raport ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, ale nie może jeszcze potwierdzić szczegółów ich informacji.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny