Holandia: zamordowała trójkę dzieci. Zwłoki chowała w walizkach

25-letnia Holenderka została aresztowana pod zarzutem zabicia co najmniej trójki swoich dzieci. Do zbrodni miało dojść na przestrzeni ostatnich 8 lat.
O aresztowaniu poinformowała dziennikarzy prokurator Annete Bronsvoort. Funkcjonariusze zainteresowali się 25-latką, po otrzymaniu informacji o tym, że kobieta nie ma żadnego dziecka, mimo, że kilkukrotnie była w ciąży.

Początkowo kobieta tłumaczyła, że oddała dzieci do adopcji, ale nie miała żadnych odpowiednich dokumentów. W końcu przyznała się, że "trzyma dzieci" w oddzielnych walizkach na strychu domu, w którym mieszka razem z rodzicami. Policjanci po przeszukaniu domu odkryli szczątki dzieci wewnątrz walizek.

- Sekcja zwłok wykaże, jaka była przyczyna śmierci i czy były martwe w momencie narodzin - powiedział komendant policji Wim van Essen.

Rodzice twierdzą, że nic nie wiedzieli

Sędzia zdecydował o tymczasowym aresztowaniu kobiety na 14 dni. Rodzice 25-latki twierdzą, że nic nie wiedzieli o ciążach córki. Policja poinformowała, że nie są podejrzanymi w sprawie.

Do zbrodni doszło w miasteczku Nij Beets na północy kraju. Mer miasta Francisca Ravestein powiedziała, że lokalna społeczność jest "zszokowana" zbrodnią. - Jest tu tyle pytań - dodała. W sobotę planowane jest spotkanie mieszkańców w związku ze sprawą.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny