Naukowiec: Powodzie, upały - nie zwalajmy winy na globalne ocieplenie

Nie można dowieść, że globalne ocieplenie jest przyczyną ekstremalnej pogody - uważa klimatolog Andrew Watson z Uniwersytetu Wschodniej Anglii. Będzie można o tym mówić, jeśli takie zjawiska będą się utrzymywać przez kilka lat.
W ciągu ostatnich tygodni doszło do kilku katastrof - powodzie, susze i gigantyczne pożary pustoszą kolejne rejony świata. Prof. Watson mówi, że w najbliższych latach pogoda może się pogorszyć.

Naukowcy wskazują na globalne ocieplenie jako przyczynę zmian klimatycznych, ale równocześnie dodają, że nie sposób tego kategorycznie dowieść.- Mamy przykład naprawdę niespotykanej pogody. Jednak musimy uświadomić sobie, że ekstremum zdarza się co roku.- dodał Watson.

W ostatnich dwóch tygodniach światowe media informowały o przypadkach niebezpiecznych zjawisk pogodowych:

W Pakistanie powódź zabiła ponad 1 600 osób i pozostawiła prawie dwa miliony bez dachu nad głową. Państwa na całym świecie gromadzą pomoc, która zostanie przekazana poszkodowanym.

W Chinach ogromne ulewy doprowadziły do osunięć ziemi. Jest ponad 1100 ofiar. Nie jest to ostateczna liczba. Meteorolodzy przewidują dalsze opady w Chinach.

Rosja nadal zmaga się z ekstremalnymi temperaturami, które wywołały ponad 600 pożarów na ogromnym terenie. Kiedy Rosja zmaga się z ogniem, środkowa Europa (Polska, Niemcy, Czechy) walczy z wyniszczającymi powodziami.

Według meteorologów monitorujących temperaturę na półkuli północnej to ogromne masy ciepłego powietrza odpowiedzialne są za pogodę w Pakistanie i Rosji.

- Nie możemy jednogłośnie stwierdzić, że burzliwa pogoda w jednym roku jest dowodem na zmianę klimatu. Jeżeli przez następne lata pogoda będzie się utrzymywać na takim poziomie, wtedy możemy oznajmić, że mamy do czynienia z globalnym ociepleniem - podsumował prof. Watson.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny