Szef rosyjskiej mleczarni zwalnia pracownice za aborcję

Szef rosyjskiej firmy mleczarskiej zagroził, ze zwolni pracownice, które dokonały aborcji lub odmawiają zawarcia ślubu w cerkwi. Zapowiedział też, że osoby, które legitymuję się jedynie świadectwem ze ślubu cywilnego mają trzy miesiące na przyjęcie sakramentu małżeństwa w świątyni.
Pracownicy firmy Russkoje Moloko mają czas na wypełnienie polecenia swojego szefa do 14 października. Inaczej mogą spodziewać się utraty pracy.

W znacznie trudniejszej sytuacji są pracownice, które dokonały aborcji. Grodzi om bowiem natychmiastowe zwolnienie z firmy i to z piętnem zabójczyni. - Aborcja to morderstwo. Nie chcemy pracować z mordercami - powiedział radiu Echo Moskwy prezes firmy Wassilij Boiko-Weliki.

Zarządzenie szefa rosyjskiego potentata na rynku mleczarskim oburza obrońców praw człowieka. Twierdzą, że narusza ono konstytucję i przepisy prawa pracy.

Religijne zapędy prezesa nie ominęły nawet pracowników innych wyznań. Będą oni musieli wysłuchać wykładów na temat prawosławia.

Szef firmy ma także teorię na temat przyczyn ostatniej fali upałów i pożarów w Rosji. Twierdzi, że to kara boska za grzechy popełnione w przeszłości.

Russkoje Moloko zatrudnia 6 tys. pracowników.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Szef rosyjskiej mleczarni zwalnia pracownice za aborcję
Zaloguj się
  • swojski_fr_1

    0

    Jeden przypadek na milion innych: "Jak mi tylko ktoras zajdzie w ciaze to na zbity pysk wywale".

    Takich prezesow GW nie tepi, nie cytuje ani nie ocenia.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX