Pakistan po powodzi nie wie, czy przyjąć pomoc od wroga

Indie zaoferowały Pakistanowi pomoc dla powodzian w wysokości 5 milionów dolarów. Władze w Islamabadzie rozważają, czy przyjąć ofertę od skonfliktowanego z Pakistanem New Delhi.
Według ekspertów, na pomoc humanitarną dla nawiedzonego przez katastrofalną powódź Pakistanu wspólnota międzynarodowa będzie musiała przeznaczyć miliardy dolarów.

Jak dotąd Pakistan otrzymał realną obietnicę zagranicznej pomocy w wysokości niecałych 200 milionów dolarów.

Dzisiaj tereny zdewastowane przez powódź ma odwiedzić sekretarz generalny ONZ Ban Ki-Moon. Eksperci Narodów Zjednoczonych ocenili kilka dni temu, iż Pakistan będzie potrzebował na bezpośrednią pomoc humanitarną niemal pół miliarda dolarów. Nie jest to z całą pewnością ostateczna suma.

Bank Światowy ocenia straty pakistańskiego rolnictwa na miliard dolarów. Wśród mieszkańców Pakistanu dochodzi do coraz większego zniecierpliwienia nieudolnie prowadzoną akcją pomocową oraz brakami żywności i wody pitnej.

W kilku częściach kraju doszło już do ataków zdesperowanych powodzian na ocalałe składy żywności oraz na punkty rozdzielania pomocy humanitarnej.

Część ekspertów obawia się, że kataklizm może doprowadzić do wzrostu znaczenia organizacji islamskich, które niosą ludności pomoc humanitarną oraz radykalizacji społeczeństwa pakistańskiego. Jest ono od dawna niechętne do współpracy z Zachodem.

Podczas piątkowych modłów w meczetach część duchownych twierdziła, że kataklizm to kara za współpracę z krajami zachodnimi.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny