"Samolot wypełnił czarny, duszący dym" - relacje pasażerów chińskiego Embraera

"Nie mogłem oddychać, ale wiedziałem, że muszę się wydostać na zewnątrz" - opisuje zdarzenie jeden z pasażerów poszkodowanych w katastrofie samolotu Embraer ERJ-190 linii Henan. Z ocalałymi przebywającymi w szpitalu rozmawiała telewizja China Central.
Samolot chińskich linii lotniczych z 91 pasażerami i pięcioma członkami załogi na pokładzie rozbił się we wtorek w prowincji Heilngjang w Chinach. Katastrofę przeżyły 42 osoby, które zostały przewiezione do najbliższego szpitala.

Telewizja China Central przeprowadziła wywiad z ocalałymi. - Pasażerowie i członkowie załogi usilnie próbowali wydostać się z samolotu pełnego czarnego i duszącego dymu - opowiada jeden z mężczyzn.

- Samolot chwiał się strasznie mocno. Cały bagaż podręczny spadł na podłogę. Gdy jakimś cudem wylądowaliśmy, wszyscy ruszyli na przód samolotu - mówił - Nagle cały pokład wypełnił duszący dym. Krzyczałem, aby otworzyli drzwi ewakuacyjne z tyłu samolotu, ale wszyscy napierali na przód - dodał.

Ze słów innych pasażerów wynika, że mężczyzna starał się otworzyć drzwi ewakuacyjne. Niestety były zatrzaśnięte, co utrudniało wydostanie się z coraz bardziej zadymionego samolotu.

- Naprawdę ciężko było oddychać. Wiedziałem, że muszę się wydostać na zewnątrz - powiedział inny poszkodowany - Udało mi się wyjść dzięki wyrwie w kadłubie obok pierwszego rzędu krzeseł - dodał.

- Gdy niektórzy z nas wyszli na zewnątrz, zauważyliśmy, że ogień zaczął się rozprzestrzeniać na cały samolot. To pewnie przez wyciek paliwa - stwierdził jeden z uratowanych pasażerów, dodając, że poczuł dwa silne wybuchy w czasie, gdy wszyscy czekali na przyjazd karetek pogotowia.

Jak podaje chiński Urząd Lotnictwa Cywilnego (CAAD), samolot ERJ-190, którego producentem jest brazylijska firma Embraer, w przeszłości miał pewne problemy techniczne z silnikami.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM