Opozycja zasługuje, by dostawać "pałką po łbie". Premier Rosji o demonstracjach

Premier Rosji Władimir Putin oświadczył w wywiadzie dla dziennika "Kommiersant", że celem opozycji w Rosji jest prowokowanie władz; dlatego - jego zdaniem - zasługuje ona, by dostawać "pałką po łbie". Oznajmił również, że ?bardzo interesuje się wyborami prezydenckimi?.
Putin dał także do zrozumienia w wywiadzie, że poważnie myśli o powrocie na Kreml, oznajmiając, iż wyborami prezydenckimi w 2012 roku jest zainteresowany bardziej, niż ktokolwiek inny. - Interesuje mnie to bardzo... To znaczy... interesuje mnie to tak bardzo, jak każdego innego obywatela... A może nawet i bardziej - stwierdził Putin. - Ale to nie jest dla mnie jakiś fetysz - dodał pytany o decyzje w sprawie przystąpienia do wyborów prezydenckich w 2012 roku.

57-letni Putin nie wyklucza zgłoszenia swojej kandydatury. W wywiadzie podkreślił, że zamierza pozostać związany z polityką przez dłuższy czas. - Preferuje aktywność od bezczynności - stwierdził premier odnosząc się do swoich planów na przyszłość. - Mam tylko dwie drogi do wyboru: albo biernie patrzeć, jak wszystko przelewa się między palcami i jak wszystko się sypie, albo działać - stwierdził Putin.

Pałką w opozycję

Szef rządu przypomniał, że na przeprowadzenie masowej manifestacji wymagana jest zgoda władz. - Otrzymałeś? Idź i protestuj. Jeśli nie - nie masz prawa. A jeśli wychodzisz (na ulice), nie mając prawa, to dostawaj pałką po łbie - powiedział.

Od marca 2009 roku opozycja usiłuje zorganizować na Placu Triumfalnym, w centrum Moskwy, akcję w obronie prawa do zgromadzeń, zapisanego w artykule 31. konstytucji Federacji Rosyjskiej. Próby takie podejmuje w ostatnim dniu każdego miesiąca liczącego 31 dni. Swoją inicjatywę nazwała Strategią 31.

Władze nie wyrażają zgody na te manifestacje i wysyłają przeciwko opozycjonistom siły specjalne milicji OMON, które za każdym razem brutalnie rozprawiają się z protestującymi, zatrzymując po kilkadziesiąt lub nawet sto kilkadziesiąt osób.

Według Putina, jeśli opozycja rzeczywiście chce coś powiedzieć, skrytykować władze, to może to zrobić w inny sposób, za pośrednictwem mediów. - Można się wypowiedzieć za rogiem toalety publicznej, a usłyszy to cały świat, bo będą tam kamery - powiedział. Zdaniem rosyjskiego premiera, opozycji zależy jednak na prowokowaniu władz, by mogła mówić, że depczą one prawa człowieka.

Za zrównoważoną Rosją

W wywiadzie premier odnosił się także do planu budowania stabilnego i zrównoważonego państwa. Rosję zmagającą się z silnymi pożarami czekają miliardowe wydatki na odbudowę spalonych budynków, w tym wielu obiektów wojskowych. - Pamiętajmy, by problemy, z którymi się zmagamy, nie zepchnęły nas z drogi stabilnego rozwoju. Musimy uświadomić sobie, że burzliwe okresy są łatwym kąskiem dla politycznej walki, która może odwrócić uwagę społeczeństwa od prawdziwych problemów - stwierdził w wywiadzie.

Władimir Putin objął urząd prezydenta Rosji 26 marca 2000 roku. Stanowisko to utrzymał do roku 2008, kiedy zaproponował kandydaturę Dmitrija Miedwiediewa na następcę. Miedwiediew wygrał wybory. Putin niedługo po tym objął urząd premiera, zachowując dzięki temu ogromne uprawnienia w rosyjskim rządzie.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Opozycja zasługuje, by dostawać "pałką po łbie". Premier Rosji o demonstracjach
Zaloguj się
  • anty-katotalib

    Oceniono 1 raz 1

    To się nazywa demokracja fasadowa. Bez wątpienia obecna w Rosji ale w "Polsze" również. Praktycznie to samo. Jest niby wybór ale go nie ma. Na kogoś tam ludzie głosują ale wchodzą i tak Ci co mieli wejść. W 2012 Putina będą wybierali na 12-sto letnią kadencję prezydencką więc się przez długie lata nic nie zmieni. U nas zresztą też nie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX