TokFm >  Świat

Pastor Jones: Ani dzisiaj, ani nigdy nie spalę Koranu

awe, PAP
11.09.2010 , aktualizacja: 11.09.2010 16:28
A A A Drukuj
Pastor Terry Jones przyleciał do Nowego Jorku. Na lotnisku La Guardia towarzyszyła mu policja Fot. Mary Altaffer AP Pastor Terry Jones przyleciał do Nowego Jorku. Na lotnisku La Guardia towarzyszyła mu policja
Terry Jones zapewnił w sobotę w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji NBC, że "ani dzisiaj, ani nigdy" jego Kościół nie spali Koranu. Wcześniej zapowiadał, że zrobi to w sobotnią rocznicę zamachów z 11 września 2001 roku.
- Nie, na pewno nie spalimy Koranu. Ani dzisiaj, ani nigdy - powiedział w programie "Today". Dodał, że nie zrobi tego nawet, jeśli w pobliżu Strefy Zero w Nowym Jorku powstanie centrum muzułmańskie i meczet.

Pastor, który obecnie jest w Nowym Jorku, wyjaśnił, że jego Kościół miał na celu "pokazanie, że istnieje bardzo niebezpieczny i radykalny element islamu". "Udało nam się w pełni zrealizować to zadanie" - ocenił.

Współpracownik pastora K.A. Paul powiedział, że jest "pewien na 100 procent", iż w sobotę nie dojdzie do zapowiadanego wcześniej spalenia 200 egzemplarzy Koranu. Również tego dnia syn Jonesa, Luke, zapewnił, że jego ojciec w sobotę nie zniszczy świętej księgi islamu, ale nie potrafił powiedzieć, czy nie dojdzie do tego w innym terminie.

W czwartek Jones zawiesił swoją demonstrację ze spaleniem Koranu, ale oświadczył, że w sobotę pojedzie do Nowego Jorku, aby spotkać się ze sponsorem planowanego meczetu w pobliżu miejsca zamachów z 11 września, imamem Feisalem Abdulem Raufem, by porozmawiać z nim o zmianie miejsca budowy. Zdaniem pastora byłby to gest szacunku wobec ofiar zamachów. Rauf dementował jednak informacje, jakoby miał zamiar widzieć się z pastorem.

W sobotnim wywiadzie Jones przyznał, że wbrew wcześniejszym oświadczeniom nie jest umówiony z imamem. Wyraził jednocześnie nadzieję, że mimo to dojdzie do spotkania.

Jones przewodzi małemu Kościołowi Dove World Outreach Center na Florydzie, liczącemu zaledwie 50 członków. Zamierzał ogłosić rocznicę ataków z 11 września "Dniem palenia Koranu". Uważa on, że Koran głosi prawdy niezgodne z Biblią i zachęca muzułmanów do ekstremizmu oraz aktów przemocy.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (4)

  • avatar

    anna-pendel1

    0

    Jeśli politykom na świecie, w szczególności władzom ustawodawczym i władzom wykonawczym, które prawo ustanowione egzekwują, nie uda się oddzielić świat humanistyczny, wspólny dla wszystkich ludzi, od świata religii to może dojść do jakiejś gigantycznej pożogi. Wszystkie religie gdy wchodzą w powszechny świat humanistyczny i próbują w nim rządzić są bardzo grożne dla ludzi. Religie - wszystkie religie - zniewalają umysły ludzkie, niszczą charakterystyczny dla człowieka racjonalizm a rozbudzają do czerwoności puste emocje. Podobnie grożne mogą być ideologie. Mam wrażenie, ze świat znalazł się już na krawędzi, jeśli nawet grupa ewidentnie psychopatycznych osób może doprowadzić do masakr, których skalę trudno ocenić. Na Krakowskim Przedmieściu - jak to w Polsce - odbywa się miejscowa tragifarsa, ale jakiś Terry Jones z grupką wyznawców może kiedyś zalać krwią kulę ziemską. I co najkoszmarniejsze ma to do tego prawo, które gwarantuje mu tzw. demokracja. Ta sama tzw. demokracja bardzo ochrania tzw. uczucia religijne i wykazuje zrozumienie dla poniewierania ludżmi, włącznie z odbieraniem im wolności, jeśli jacyś wrażliwcy religijni uznają, ze ktoś nie przestrzega ich urojeń.

  • avatar

    ada-07

    Oceniono 1 raz 1

    Nie palił, ale dymu narobił na cały świat. Wariatów trzeba izolować/ignorować, a nie podtykać im mikrofon i latać do nich z kamerą, jak czynią amerykańskie, a ich śladem polskie media (z wariatami z KP).

  • avatar

    aleksandra_03

    Oceniono 1 raz 1

    raczej zrobilo mu sie wielce glupio gdy nie uzyskal zadnego poparcia od amerykanow, wrecz go wysmiano! no i dobrze, trzeba takich uczyc pokory.

  • avatar

    ada-07

    0

    Pastor tak mocno był zdeterminowany do tego palenia. Stawiał warunki co do budowy meczetu. Musiał się silnie oszołom czegoś/kogoś przestraszyć, że odwołał akcję. (Dzięki Allachowi!).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Wiadomości dnia

Komentuj, dodawaj zdjęcia i znajomych!

Infografika