Trwają protesty przeciwko paleniu Koranu. Są ofiary

Dwie osoby zginęły po tym, jak wojsko otworzyło ogień podczas protestów przeciwko paleniu Koranu w Afganistanie. Pomimo tego, że amerykański pastor zrezygnował z planów publicznego palenia Koranu, w Afganistanie od trzech dni ludzie na ulicach wyrażają swoje oburzenie.
Wczoraj podobne protesty odbyły się w wielu krajach. Jednak w Afganistanie protesty wciąż trwają. W niedzielę doszło do zamieszek.

- Staraliśmy się przekonać demonstrujących, że w USA nie dojdzie do spalenia Koranu. Nie udało się. Zaatakowali nas - powiedział przedstawiciel władz prowincji, Mohammad Rahim Amin. - Policjanci strzelali w powietrze, ale to nie powstrzymało tłumu. Interweniowało wojsko. Żołnierze zaczęli strzelać - dodał. Zginęły dwie osoby, a cztery zostały ranne. Protesty są skierowane także afgańskiemu, prozachodniemu rządowi.

(Kliknij, by zobaczyć więcej zdjęć)

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

"Śmierć Ameryce"

Tłum 200-300 osób podpalał komisariaty policji, wybijano szyby i próbowano przejąć siedzibę lokalnych władz. Wznoszono okrzyki: Śmierć Ameryce! Wykrzykiwano tez slogany potępiające prezydenta USA Baracka Obamę i - jak krzyczano - "marionetkowy" afgański rząd Hamida Karzaja.

W tłumie pojawiły się białe flagi z napisem "God is greater" (Bóg jest wspanialszy) oraz transparent potępiający "konspirację niewiernych przeciwko muzułmanom.

Do protestów doszło także w innych prowincjach Afganistanu.

Palenie Koranu

Protesty na całym świecie wybuchły po deklaracji pastora Terry'ego Jonesa, który przewodzi małemu Kościołowi Dove World Outreach Center na Florydzie, liczącemu zaledwie 50 członków. Zamierzał ogłosić rocznicę ataków z 11 września "Dniem palenia Koranu". Zapowiedział na ten dzień publiczne palenie Koranu. Przekonywał, że Koran głosi prawdy niezgodne z Biblią i zachęca muzułmanów do ekstremizmu oraz aktów przemocy.

Po protestach i sprzeciwach wielu polityków, w tym prezydenta Baracka Obamy i amerykańskiej sekretarz stanu Hillary Clinton, pastor odstąpił od kontrowersyjnego pomysłu. 11 września, w rocznicę zamachów na World Trade Center, zapewnił, że "ani dzisiaj, ani nigdy jego kościół nie spali Koranu".

Jednak w Nowym Jorku doszło do spalenia Koranu - mężczyzna publicznie rozdarł Koran i podpalił jego strony podczas protestu przeciwko budowie meczetu w pobliżu Ground Zero. Po tym doszło jeszcze do kilku podobnych incydentów.

Obchody rocznicy 11 września. Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (7)
Trwają protesty przeciwko paleniu Koranu. Są ofiary
Zaloguj się
  • anna-pendel1

    Oceniono 4 razy 2

    Jeśli politykom na świecie, w szczególności władzom ustawodawczym i władzom wykonawczym, które prawo ustanowione egzekwują, nie uda się oddzielić świat humanistyczny, wspólny dla wszystkich ludzi, od świata religii to może dojść do jakiejś gigantycznej pożogi. Wszystkie religie gdy wchodzą w powszechny świat humanistyczny i próbują w nim rządzić są bardzo grożne dla ludzi. Religie - wszystkie religie - zniewalają umysły ludzkie, niszczą charakterystyczny dla człowieka racjonalizm a rozbudzają do czerwoności puste emocje. Podobnie grożne mogą być ideologie. Mam wrażenie, ze świat znalazł się już na krawędzi, jeśli nawet grupa ewidentnie psychopatycznych osób może doprowadzić do masakr, których skalę trudno ocenić. Na Krakowskim Przedmieściu - jak to w Polsce - odbywa się miejscowa tragifarsa, ale jakiś Terry Jones z grupką wyznawców może kiedyś zalać krwią kulę ziemską. I co najkoszmarniejsze ma to do tego prawo, które gwarantuje mu tzw. demokracja. Ta sama tzw. demokracja bardzo ochrania tzw. uczucia religijne i wykazuje zrozumienie dla poniewierania ludżmi, włącznie z odbieraniem im wolności, jeśli jacyś wrażliwcy religijni uznają, ze ktoś nie przestrzega ich urojeń.
    I nie ma tu żadnego znaczenia, czy Terry Jones jest jednym z setek geszefciarzy-sekciarzy, którzy oszukując naiwniaków zarabiają na życie, czy jest “uczciwym” oszołomem.

  • anna-pendel1

    Oceniono 1 raz 1

    Do: pkubic
    Religia nie jest samodzielnym obiektywnym bytem. Nie można więc uważać, ze religia jest dobra a ludzie są żli. Religia jest wytworem ludzkich umysłów. Jeśli ludzie nie są w stanie czegoś zrozumieć wymyślają sobie jakieś zewnętrzne potężne siły, które wszystko wiedzą i o wszystkim decydują. I wtedy jest wygodniej żyć. Bez dylematów i rozterek. Mimo gigantycznego rozwoju nauki zawsze są i będą takie pola ludzkiego rozpoznawania świata, które trudno sobie wytłumaczyć. W końcu dla każdego myślącego człowieka on sam dla siebie jest zagadką.
    Mnie chodziło tylko o to, żeby zinstytucjonalizowane przez ludzi zespoły przeróżnych wyobrażeń i urojeń, czyli religie, nie mogły narzucać wszystkim obywatelom obowiązku ich przestrzegania i żeby prawo stanowione nie nadawało im jakichś szczególnych praw ochrony, włącznie z zakazem ich krytykowania. I do tego nie dopuścić moim zdaniem mogą tylko świeckie władze ustawodawcze i wykonawcze wybrane w demokratycznych wyborach.. Któż inny może zdecydować o tym czy państwo jest wyznaniowe, czy świeckie? A materializm i hedonizm jest pociągający dla człowieka od czasów pogańskich, poprzez wszystkie religie /może z wyjątkiem buddyzmu, jak słusznie zauważył jeden z forumowiczów/ aż do ateizmu. Zinstytucjonalizowane religie nie mają nic wspólnego z transcendencją. Teologizowanie Boga eliminuje transcendencję. Albo logos albo transcendencja. Mam wrażenie, że kontakt ze wspaniałym człowiekiem, piękno przyrody, piękna muzyka czy piękna poezja może dostarczyć więcej transcendentnych odczuć niż uczestniczenie w obrzędach zinstytucjonalizowanych religii. Najbardziej boję się ludzi o umysłach zniewolonych religijnie lub ideologicznie. Po prostu nie można się z nimi porozumieć.

  • ada-07

    Oceniono 3 razy 1

    anna-pendel1,
    podpisuję się obiema rękoma pod Twym komentarzem,
    pozdrawiam

  • venusoid

    Oceniono 2 razy 0

    Dodam jeszcze że najniebezpieczniejsze są religie monoteistyczne: islam, judaizm, chrześcijaństwo. Jeśli jest jeden "Big Brother", który trzyma wszystko za mordę, nie ma miejsca na inne racje. To co wpływowi wyznawcy przypiszą temu Bogu staje się normą i nie ma miejsca na odstępstwa, jakkolwiek absurdalna by była ta norma. Jeśli bóstw jest więcej, zawsze jest miejsce na jakiś relatywizm. Co oczywiście nie znaczy, że politeizm jest bardziej "prawdziwy", jest po prostu mniej niebezpieczny i bardziej "ludzki", bo uwzględnia różne tendencje umysłu ludzkiego.

  • venusoid

    Oceniono 2 razy 0

    @anna-pendel1: Zgadzam się, wszystkie religie. Z wyjątkiem może buddyzmu. Ale buddyzm to w zasadzie nie religia, przynajmniej nie w sensie "wiary". Bo ślepa wiara i dogmat jest tym elementem, które czynią z religii niebezpieczne medium, a w buddyzmie tych elementów w zasadzie brak. No i nie ma tam koncepcji Boga, co też jest nie bez znaczenia. Nie ma "prawdy objawionej". Wiara nie odgrywa pozytywnej roli, liczy się doświadczenie.

  • outpost

    Oceniono 2 razy 0

    ja również się podpisuję. nic dodać,nic ująć.gdyby większość ludzi tak myślała, ale niestety,siła guseł i guślarzy oraz strach i kunktatorstwo polityków jest wielkie.

  • pkubic

    Oceniono 2 razy -2

    @anna-pendel1
    Twoja ocena zatrzymuje się w połowie, zamiast iść dalej.
    1) Po pierwsze - naiwnością jest sądzić, ze politycy, władze ustawodawcze i wykonawcze są w stanie powstrzymać podobne ekscesy
    2) Piszesz "wszystkie religie" niszczą racjonalizm ludzki itd. - to nie religie, ale sami ludzie to robią, owi wyznawcy. Jones'owi przecież nie religia chrześcijańska kazała palić Koran, tylko jego prymitywne i zakłamane pojęcie na temat tej religii. Dziwne, w jaki sposób jest "pastorem", skoro takie metody chciał stosować.
    3) Z naszego podwórka - ideologia chrześcijańska jest deprawowana już przez sam system, który ją głosi i pretenduje do jej nauczania. Nie religia jest temu winna, tylko ułomny człowiek, i stworzona hierarchia, której z trudnością przychodzi przyznać się do winy, usuwać ze swoich szeregów przestępców własnego prawa... Przecież są to rzeczy powszechnie wiadome...
    4) Człowiek ma skłonność do wyznawania ideologii, religii, temu zaprzeczyć ani tego wyrwać. Jeśli będziemy próbować usuwać transcendencję, to jej miejsce zajmie materializm i hedonizm. Takiej religii się boję.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX