54 awarie w Airbusie. "Żaden pilot nie jest na to przygotowany"

Piloci Airbusa A380 linii Qantas, który stracił jeden z silników nad Indonezją, musieli walczyć jednocześnie z 54 awariami w samolocie. - Szansa na pojawienie się tylu problemów wynosi jak jeden do 100 milionów - mówi australijski ekspert od lotnictwa.
Zeznania pilotów ujawnił szef linii - Alan Joyce. Zapowiedział, że silniki Rolls-Royce, znajdujące się w Airbusach Qantas, mogą zostać wymienione.

W czasie feralnego lotu z 4 listopada kilka minut po starcie jeden z silników samolotu eksplodował. Odpadające fragmenty uszkodziły lewe skrzydło. - Piloci zostali zalani 54 komputerowymi komunikatami powiadamiającymi o awariach systemów. Mało brakowało, żeby padły całkowicie - mówił Richard Woodward, wiceprezes Australijskiego Międzynarodowego Związku Pilotów.

- Nie sądzę, żeby jakakolwiek załoga była przygotowana, żeby dać sobie radę z taką ilością problemów. Ilość awarii była ogromna. Prawdopodobieństwo, że wszystkie one wystąpią jednocześnie, wynosi jak jeden do stu milionów - dodał

Po awarii silnika dwa zbiorniki z paliwem zostały przedziurawione. Paliwo wyciekało, przez co maszyna zaczęła przechylać się na prawą stronę i jednocześnie do tyłu. Awaria systemów elektrycznych uniemożliwiła przepompowywanie paliwa między zbiornikami. Gdyby punkt ciężkości samolotu jeszcze bardziej się zmienił, to samolot mógłby stracić nośność i od razu by spadł.

Linie Qantas od czasu feralnego lotu uziemiły sześć swoich Airbusów A380. Każdy z nich ma po cztery gigantyczne silniki Rolls-Royce Trent 900. Każdy wart 10 milionów dolarów. Rolls-Royce zapowiedział, że na całym świecie należy wymienić 40 silników.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
54 awarie w Airbusie. "Żaden pilot nie jest na to przygotowany"
Zaloguj się
  • werter54

    0

    A potem beda nam dalej wmawiac ze samoloty sa "najbezpieczniejszym srodkiem transportu". Tyle tylko ze nigdy tam nie znasz ani dnia, ani godziny.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX