"To biblijny potop". Australia pod wodą

W Nowy Rok Fala powodziowa dotarła do północno-wschodniej części Australii. Zatopienie grozi tysiącom domów. - Ta katastrofa przybrała biblijne rozmiary - komentuje przedstawiciel władz stanu Queensland.
Skutki ogromnej powodzi, jak do tej pory, dotknęły 200 tysięcy Australijczyków. Poważnie ucierpiał przemysł wydobywczy, a komunikacja jest bardzo utrudniona. Zalane i wyłączone z ruchu zostały duże odcinki głównych dróg i autostrad. Jedzenie i inne środki pierwszej potrzeby do zalanych miejscowości dostarczane są helikopterami.

- Ta katastrofa przybrała biblijne rozmiary - mówi sekretarz skarbu stanu Queensland, Andrew Fraser. - Nadal walczymy z powodzią. Fala kulminacyjna nie dotarła jeszcze do wielu miejscowości, ale już wiemy, że zniszczenia są ogromne - podkreśla premier Australii Julia Gillard.

Najtrudniejsza sytuacja panuje teraz w przybrzeżnej części stanu. W Rockhampton wystąpiła z brzegów rzeka Fitzroy, fala kulminacyjna ma przejść przez miasto w środę. Woda może tam zatopić kilka tysięcy gospodarstw. - Szacujemy, że fala będzie wysoka na 9 m, a miasto może zostać odcięte od świata na dziesięć dni. Niebezpieczeństwo grozi nawet lotnisku - ostrzega burmistrz Rockhampton, Brad Carter.

Odbudowa zajmie miesiące

Fala powodziowa przeszła już przez centralną część Queensland, a ewakuowani w zeszłym tygodniu mieszkańcy wracają do domów. Jednak również tam sytuacja jest bardzo trudna. - Tylko w miejscowości Emerald pod wodą znalazło się 80 procent zabudowań. Mówimy o około tysiącu budynków. Odbudowa tego wszystkiego zajmie miesiące - podkreśla burmistrz Peter Maguire.

Nie lepiej jest na południowym-wschodzie Queensland. Mieszkańcy mogli wrócić do Bundaberg, ale inne miejscowości, jak Theodore i Condamine, wciąż są pod wodą. - Mówimy tu o długim czasie, minie co najmniej tydzień, zanim mieszkańcy będą mogli wrócić do domów i oszacować straty - relacjonuje przedstawiciel władz regionu.

A straty będą niemałe. - Powódź będzie miała ogromny wpływ na budżet. Zarówno, jeśli chodzi o koszty odbudowy infrastruktury i odszkodowań, jak również spadek wpływów związany z ogromnymi stratami, które odniosły przemysły wydobywczy, rolniczy i turystyczny - szacuje sekretarz skarbu Andrew Fraser.

W Queensland powódź, a na południu susza

Do powodzi przyczynił się nienotowany dotychczas, rekordowy poziom opadów na północy Australii. Grudzień w Queensland był najbardziej deszczowym miesiącem w historii. Tymczasem na południu kraju panują niespotykane upały i susza, a groźba pożarów buszu jest coraz realniejsza.

Cały świat świętował nadejście Nowego Roku. Zobacz >>> Kliknij, by zobaczyć zdjęcia

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (2)
"To biblijny potop". Australia pod wodą
Zaloguj się
  • mecenasa

    Oceniono 1 raz 1

    Niech przeczytaja ci, co twierdza, ze nie ma zmiany klimatu;
    niech im woda podmyje dom i garaz z wielkimi samochodami.

  • figlik-net

    0

    co jest powodem takiej powodzi - śnieg deszcz nie wiadomo za mało informacji dla czytelnika

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX