Małpy na etacie? Będą ochraniać polityków w Indiach

Kilku indyjskich parlamentarzystów zażądało zatrudnienia małp z gatunku langurów do ochrony ich delhijskich rezydencji przed atakami małp z gatunku makaków. Agresywne makaki wdzierają się do kuchni i jadalni parlamentarzystów, a także atakują ich rodziny w ogrodach oficjalnych rezydencji.
Langury miałyby chronić rezydencje parlamentarzystów od dziewiątej rano do piątej wieczorem. Miesięczne wynagrodzenie przekraczałoby równowartość 150 dolarów. Otrzymywali by je opiekunowie langurów, odpowiedzialni za ich utrzymanie i żywienie. Dla obniżenia kosztów parlamentarzyści proponują, by jeden langur był zatrudniony do ochrony kilku rezydencji.

Przedstawiciel kancelarii parlamentu stwierdził jednak, że mogłoby to rodzić konflikty pomiędzy deputowanymi, co do liczby godzin spędzanych przez małpę w jednej rezydencji, dlatego lepiej, by każda rezydencja wynajmowała dla siebie jednego langura.

Mieszkanka delhijskiej dzielnicy rządowej potwierdza, iż ataki makaków są uciążliwe i niebezpieczne: "One siadają na przykład na bramach, hałasują i powodują, że nie możemy wyjść na zewnątrz." Ocenia się, że w Delhi żyje około 20 tysięcy stwarzających zagrożenie makaków. Odstraszanie tych małp przez langury nie jest w stolicy Indii czymś nowym. Langury są na przykład zatrudnione w ogrodach pałacu prezydenckiego. Ze względów bezpieczeństwa zaopatrzono je nawet w identyfikatory wystawione przez indyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny