Po katastrofie: Rosjanie wycofają z użytku Tu-154B

Rosyjska komisja nadzorująca transport lotniczy rekomenduje wszystkim przewoźnikom wycofanie z użytku samolotów , który spłonął wczoraj na lotnisku w Surgucie, w zachodniej Syberii. - Decyzja Rosjan nie oznacza, że tupolew używany przez polskich VIP-ów jest niebezpieczny - uspokaja ekspert ds. lotnictwa.
Tu-154B to wcześniejszy model Tu-154M, samolotu który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Wprowadzony został do użytku w połowie lat 70. Jak informuje rosyjska agencja Itar-Tass, z oświadczeniem o wycofaniu tupolewa z użytku wystąpił szef komisji nadzorującej transport lotniczy. Decyzja spowodowana jest wczorajszą katastrofą i ma obowiązywać do momentu ustalenia jej przyczyn.



Ekspert: Decyzja Rosjan nie oznacza, że tupolew używany przez Polskę jest niebezpieczny

Zdaniem eksperta do spraw lotnictwa Tomasza Hypkiego, decyzja rosyjskiej komisji nie oznacza , że TU-154 M, który ma być eksploatowany na użytek polskich VIP-ów, jest niebezpieczny. - Samoloty TU154B i TU154M to są jednak różne maszyny, zarówno pod względem napędu jak i wyposażenia - podkreślił Hypki.

Dodał jednak, że aby samolot eksploatowany w Polsce był bezpieczny, "musi funkcjonować w sensownym systemie". Tymczasem w sytuacji gdy najważniejsze osoby w państwie będą używać tylko jednej maszyny, mogą być problemy z dobrym jej serwisowaniem i szkoleniem załóg. Hypki uważa, że samolotów dla VIP-ów powinno być kilka danego typu.

- 4 do 6-ciu. Wtedy jest możliwość szkoleń i bezpiecznej eksploatacji. Powinno być ich na tyle dużo , by jeden wykorzystywać do szkoleń i serwisowania a inne używać, powiedział. Kupienie liczby mniejszej niż 4, zawsze będzie prowadziło do problemów - powiedział ekspert.

Zdaniem Hypkiego, decyzja Rosjan jest odważna i świadczy o tym, że coraz większą wagę przywiązują oni do spraw bezpieczeństwa. Zaznaczył on, że do tej pory organy odpowiedzialne za eksploatację samolotów w Rosji, zazwyczaj zrzucały winę na pilotów. Podkreślił też, że decyzja może zaszkodzić wielu rosyjskim przewoźnikom eksploatującym te maszyny. - Dlatego świadczy ona o tym, że przeważyły względy bezpieczeństwa nad tymi propagandowymi - stwierdził.

Z Tu-154B wydobyto czarne skrzynki

Tymczasem z samolotu, który spłonął wczoraj na lotnisku w Surgucie, w zachodniej Syberii wydobyto czarne skrzynki. Mają one pomóc w ustaleniu, dlaczego doszło do wypadku. Pożar wybuchł, gdy samolot kołował po płycie lotniska szykując się do odlotu. Zapalił się jeden z silników. Ogień błyskawicznie dotarł do zbiorników z paliwem, doszło do wybuchu i samolot po kilkunastu minutach doszczętnie spłonął.

Ustaleniem przyczyn wypadku zajmuje się rosyjska prokuratura oraz Międzypaństwowy Komitet Lotniczy MAK, ten sam, który bada katastrofę polskiego samolotu pod Smoleńskiem. Na pokładzie mającego odlecieć do Moskwy Tupolewa znajdowało się 116 pasażerów i ośmiu członków załogi. Pasażerowie z poparzeniami zostali w szpitalu w Surgucie, pozostali wrócili do Moskwy.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (1)
Po katastrofie: Rosjanie wycofają z użytku Tu-154B
Zaloguj się
  • kamfo

    Oceniono 1 raz 1

    Oprócz ekplatowania maszyny to jeszcze trzeba ją regularnie serwisować...jeśli jest inaczej awaryjność bardzo wzrasta co grozi wypadkami i mogą ginąć ludzie. :(

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX