"Honorowe zabójstwo''? Wjechał w córkę autem. Rusza proces

Iracki imigrant, który według policji zabił swoją córkę, ponieważ uważał, że prowadzi ona zbyt ?zachodni? tryb życia, odpowie przed sądem w Phoenix w Arizonie. Winą dziewczyny miało być to, że nie zgodziła się na tradycyjne małżeństwo, ubierała jak kobiety z Zachodu i wyprowadziła do swojego chłopaka.
Podejmowane od tygodni przez obronę próby ugody z prokuraturą nie powiodły się. Faleh Hassan Almaleki odpowie za zabójstwo swojej córki. Amerykańska policja twierdzi, że w 2009 roku na parkingu na przedmieściach Phoenix mężczyzna z premedytacją najechał samochodem na swoją 20-letnią córkę Noor Almaleki i towarzyszącą jej matkę jej chłopaka. Starsza z kobiet przeżyła, natomiast Noor Almaleki zapadła w śpiączkę, a po 2 tygodniach zmarła w wyniku obrażeń odniesionych w uderzeniu z samochodem.

50-letni ojciec nie przyznał się do zarzutów zabójstwa, usiłowania zabójstwa, napaści z użyciem niebezpiecznego narzędzia i ucieczki z miejsca poważnego wypadku.

"Honorowe zabójstwo"?

Konflikt z ojcem narastał od chwili, gdy rodzina w połowie lat 90. przeprowadziła się do USA. Wcześniej, jeszcze w Iraku, Noor Almaleki nie zgodziła się na zaaranżowane małżeństwo. W USA nie żyła jak muzułmanka. Nosiła zachodnie ubrania. W wieku 19 lat wyprowadziła się z domu i zaczęła pracować. Musiała jednak rzucić pracę, bo rodzice przychodzili do niej i upierali się, by wróciła do domu - wynika z dokumentów prokuratury. W 2009 roku dziewczyna wyprowadziła się z domu rodzinnego i zamieszkała ze swoim chłopakiem i jego rodziną. Jej ojciec twierdził, że dziewczyna nie żyła zgodnie z tradycyjnymi irackimi wartościami, stała się zbyt "zwesternizowana" i "sprowadziła hańbę na rodzinę" - napisali prokuratorzy.

Niedługo po zabójstwie Faleh Hassan Almaleki uciekł, został jednak złapany. Policja przywiozła go z powrotem do Phoenix. 18 stycznia rozpocznie się jego proces.

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny