Benedykt XVI: Portale społecznościowe są dobre, ale niosą zagrożenia

Wirtualne kontakty nie mogą zastąpić autentycznych relacji między ludźmi, ani tym bardziej odgrywać zasadniczej roli w przekazywaniu wiary - pisze Benedykt XVI w orędziu na tegoroczny światowy dzień środków społecznego przekazu. Dzień ten będzie obchodzony w Kościele katolickim pod hasłem ?Prawda, przepowiadanie i autentyczność życia w erze cyfrowej?.
Jak każdy owoc geniuszu człowieka, również nowe technologie w dziedzinie komunikacji mogą służyć mu lub zagrażać - przypomina papież. Z jednej strony, mamy w internecie dialog i solidarność, z drugiej - tendencję do pokazywania nieprawdziwego oblicza.

Papież ostrzega przed kreowaniem "równoległej rzeczywistości" i krytykuje tworzenie fałszywego obrazu swojej osoby na użytek publiczny. - Trzeba pamiętać, że kontakt wirtualny nie może i nie powinien zastąpić bezpośredniego kontaktu między ludźmi - pisze Benedykt XVI, podkreślając, że także ewangelizacja w internecie nie zastąpi międzyludzkich relacji. Do - jak to nazywa - "dobrego użytku ze swej obecności na arenie cyfrowej" papież wzywa szczególnie młodzież, a pracownikom mediów zaleca, by wykonywali swoje obowiązki sumiennie i w sposób profesjonalny.

- Ważne jest, by zadać sobie pytanie "kto jest moim 'sąsiadem' w tym świecie" i uniknąć tego, żeby być ciągle dostępnym w sieci, ale "mniej dostępnym dla tych, których spotykamy w codziennym życiu" - pisze Benedykt.

Papież nie ma własnego konta na Facebooku, ale w r. 2009 na stronie internetowej Watykanu pope2you.net umieszczono aplikacją "Papież spotyka się z Tobą na Facebooku" i kolejną, pozwalającą wiernym na zobaczenie wiadomości i homilii papieskich na iPhone'ach i iPodach.

Dostęp Premium TOK FM

Komentarze (1)
Benedykt XVI: Portale społecznościowe są dobre, ale niosą zagrożenia
Zaloguj się
  • atleista

    Oceniono 1 raz 1

    "Papież ostrzega przed kreowaniem 'równoległej rzeczywistości' i krytykuje tworzenie fałszywego obrazu swojej osoby na użytek publiczny."

    Czy pod tą krytykę podpadają dwulicowi obłudnicy, na co dzień kreujący się na głosicieli wiary, strzegący moralności i wytykający grzechy innym, a którzy prowadzą równolegle życie pedofila, dewianta, alkoholika, złodzieja, etc.? I czy ukrywanie faktu ich istnienia przez długie lata, wyrzekanie się istnienia ich zbrodni i grzechów, zezwalania na zamienianie życia ofiar w piekło, wbrew bolesnej prawdzie i głoszonemu przez siebie słowu, jest również "tworzeniem fałszywego obrazu swojej osoby na użytek publiczny"?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX