Kim jest Natascha Kampusch? Wywiad dziś w TOK FM

Natascha Kampusch podczas pierwszego wywiadu telewizyjnego po wyjściu na wolność

Natascha Kampusch podczas pierwszego wywiadu telewizyjnego po wyjściu na wolność (Fot. za ORF2)

Kim jest dzisiaj Natascha Kampusch? Jakie ma plany na przyszłość? Po godzinie 18.00 w Popołudniu Radia TOK FM wyemitujemy wywiad Ewy Wanat z kobietą, która przez osiem lat była więziona przez porywacza. Zanim opublikujemy rozmowę przypominamy historię Nataschy.
2 marca 1998 roku Natascha Kampusch wyszła do szkoły. Zapłakana po kłótni z matką. Przechodzący obok mężczyzna wciągnął ją do białej furgonetki. Przez następne 3096 dni porywacz Wolfgang Priklopil był jednocześnie jej katem i jedyną, najważniejszą osobą w życiu.

"Dlaczego?"

Priklopil, z zawodu technik komunikacyjny, zawiózł dziewczynkę do swojego domu w Strasshof, niedaleko Wiednia. Zamknął ją w małym pokoju umieszczonym pod garażem. Z sufitu zwisała jedna żarówka, na ścianie zamocowany był szumiący wentylator. Przez pierwsze tygodnie stosował jedną ze znanych technik tortur - pozostawiał włączone światło, co w połączeniu z odgłosem wentylatora dezorientowało ofiarę. Zapewniał, że jeśli ,, będzie grzeczna" to nic jej się nie stanie.

Gdy Natascha pytała, dlaczego jest przetrzymywana, mówił: czekam na zleceniodawców, którzy przyjadą po Ciebie. Gdy ci nie pojawiali się przez kilka tygodni, zmienił wersję i informował dziesięciolatkę, że zażądał od jej rodziców okupu. ,,Nie kochają Cię skoro nie chcą zapłacić" - dręczył Nataschę. W kolejnych miesiącach porywacz starał się jak najbardziej uzależnić emocjonalnie ofiarę od siebie. Mówił, że rodzina jej nie szuka i czuje ulgę, że nie musi się z nią męczyć. Priklopil przez kilka kolejnych lat powtarzał dziewczynce, że teraz on jest jej jedyną rodziną: ,,Uratowałem Cię, teraz należysz do mnie. Stworzyłem Cię".

Indianin nigdy nie płacze

Priklopil za wszelką cenę próbował stworzyć sobie idealny świat, w którym porwana byłaby raz jego niewolnicą, raz partnerką, a innym razem workiem treningowym. Role jakie miała odgrywać jego ofiara zmieniały się. Jedno zawsze pozostawało niezmienne: Natascha miała go podziwiać i być mu bezwzględnie posłuszna.

W jedenaste urodziny postanowił odebrać Kampusch jej tożsamość: zmienił jej imię. Zaproponował: Maria. Obie jego babcie właśnie tak się nazywały. Natascha ucieszyła się - to było jej drugie imię, więc w jakiś sposób pozostałaby dziewczynką sprzed porwania. Porywacz kazał jej wybrać inne. Kampusch przekartkowała kalendarz i wybrała: Bibiana. Tak miała nazywać się przez następne siedem lat.

Priklopil przez cały czas chciał pokazywać swoją władzę nad Nataschą. Próbował zmusić ją, by zwracała się do niego per ,, maestro", ,,mistrzu". Nigdy mu się to nie udało, mimo stosowania drastycznych środków nacisku. ,,Indianin nigdy nie płacze" - powtarzała w myślach frazę często słyszaną od matki. W swojej książce Natascha podkreśla, że nie mogła dać się złamać, bo straciłaby resztkę godności i nadziei. Gdy porywacz próbował zmusić ją siłą, aby upadła przed nim na kolana, broniła się jak tylko potrafiła. Opór Nataschy sprawiał, że Priklopil wpadał we wściekłość. Czuł się bezradny i przerażony - wspomina Natascha.

Wyremontował więzienie zgodnie z jej życzeniem. Miała telewizor, komputer oraz radio. Ustawione tak, aby odbierać tylko czeskie stacje. Priklopil włączał prąd w piwnicy od 7 do 20. Gdy Natascha ,,była niegrzeczna" karał ją wyłączeniem zasilania i pozostawieniem samotnie w ciemności na kilka dni.

Jedzenie tylko, gdy była "grzeczna"

Gdy ,, była grzeczna" dostawała więcej lepszego jedzenia. Gdy w jego mniemaniu złamała zasady, potrafił w ciągu tygodnia wrzucić jej do piwnicy zaledwie kilka marchewek.

Torturował ją każąc przygotowywać posiłki, gdy przez 3 dni nie miała nic w ustach. Obserwował, czy nie próbuje czegoś zjeść. Wyrzucał jej, że jest za gruba i kazał brać przykład z siebie. Innym powodem, dla którego głodził Nataschę było skąpstwo. Cały czas wyrzucał jej, że za dużo go kosztuje i nie daje nic w zamian. Uważał się za dobrego i łaskawego pana, Kampusch natomiast - za niepokorną niewolnicę.

Coraz większe okrucieństwo

Z biegiem czasu porywacz zaczął znęcać się nad nią fizycznie. Zaczęło się od rzucenia workiem cementu. Natascha straciła wtedy przytomność. Priklopil bardzo tego żałował, prosił o wybaczenie. Spełnił jej zachcianki, kupował lody i żelki i obiecywał, że to się nigdy więcej nie powtórzy. Jednak schemat powtarzał się przy każdym użyciu przemocy. Stawał się coraz bardziej okrutny - podczas swoich ataków agresji potrafił przez kilkanaście minut pocierać wierzch dłoni Nataschy o ścianę, aż cała skóra została zdarta, a potem po lekkim zagojeniu rany zdrapywać strupy. Gdy spadła ze schodów i poważnie zraniła się w głowę, to właśnie ta rana była głównym celem ciosów Priklopila. Gdy Natascha skończyła 16 lat postanowiła zacząć się bronić i rewanżowała się oddając ciosy. Była dużo słabsza fizycznie, ale sama świadomość stawiania oporu pomagała jej wytrzymywać psychicznie piekło, w którym się znalazła.

Bestia seksualna

Po ucieczce Nataschy jej historia znalazła się na pierwszych stronach wszystkich najważniejszych gazet oraz w każdym programie informacyjnym. ,, Bestia seksualna" ,, pedofil", ,, zboczeniec" to tylko kilka z epitetów jakie padały pod adresem Priklopila. Pytania o to, czy porywacz stosował wobec swojej ofiary przemoc seksualną, czy ją molestował padały w każdym materiale dotyczącym porwania.

"Każdy chce zadawać intymne pytania"

Gdy po ucieczce Natascha Kampusch została przebadana przez lekarza, ten wydał oświadczenie: ,,kobieta nie ma żadnych obrażeń ani śladów przemocy seksualnej". Poszkodowana odmawia jakichkolwiek komentarzy na ten temat. W liście zaadresowanym do ,,dziennikarzy, reporterów oraz ludzi na całym świecie", który został opublikowany niedługo po jej uwolnieniu Kampusch oświadcza: ,,Każdy chce zadawać mi pytania o intymne relacje między mną a Wolfgangiem Priklopilem. Jednak ta sfera należy tylko do mnie. Możliwe, że pewnego dnia będę chciała porozmawiać o tym z moimi terapeutami. Możliwe, że nigdy się na to nie zdecyduję".

W swojej książce ,,3096 dni" pisze, że pytanie o to, czy ją zgwałci zadała mu wprost jako dziesięciolatka w dniu porwania. ,,Nigdy bym tego nie zrobił" - odpowiedział wtedy Prokopil. W dalszej części swojej książki przyznaje jednak, że pojawiały się elementy molestowania seksualnego, jako formy upokarzania. Kiedy porywacz kazał jej pracować przy remontach czy zajmować się pracami domowymi, Natascha musiała być choć częściowo naga. Według niej, Priklopil chronił się w ten sposób przed jej ucieczką - nie wybiegłaby przecież na ulicę w samej bieliźnie.

Powrót do rzeczywistości

Pewnego popołudnia Priklopil kazał Nataschy odkurzyć swoją białą furgonetkę, która następnego dnia miała zostać sprzedana nowemu właścicielowi. Nagle zadzwonił telefon. Porywacz nie mógł usłyszeć co mówi człowiek po drugiej stronie słuchawki, więc oddalił się i zniknął dziewczynie z oczu. Ten przypadkowy incydent sprawił, że pierwszy raz od ośmiu lat Natascha została sama na zewnątrz mieszkania. Po dłuższej chwili odrętwienia postanowiła zacząć uciekać. Namówiła jednego z mieszkańców Strasshof, aby wezwał policję.

Tego dnia rozpoczął się powrót Nataschy do ludzi i rzeczywistości bez Wolfganga Priklopila. O tym, kim jest dzisiaj i jakie ma plany na przyszłość mogą Państwo posłuchać dziś po godzinie 18. W Popołudniu Radia TOK FM wyemitujemy wywiad Ewy Wanat z Nataschą Kampusch.

Komentarze (17)
Kim jest Natascha Kampusch? Wywiad dziś w TOK FM
Zaloguj się
  • yerry46

    Oceniono 6 razy 4

    Wspaniala dziewczyna, silny charakter. Skad w takim mlodym czlowieku, po tak traumatycznych przejsciach, taka "sila spokoju", taka "madrosc przezycia", takie zdystansowanie do strasznych przezyc? Bardziej podziwiam niz wspolczuje. Szacunek!

  • nik-er

    Oceniono 5 razy 3

    czy ci co ją pytają tylko o stronę seksualną nie są zboczeńcami? podnieca ich to? ich nie interesuje to że była upokarzana 8 lat, niejedna dorosła osoba by się załamała a ona mimo wszystko przetrwała i wykorzystała pierwszą okazję

  • uniwr

    Oceniono 2 razy 2

    j-50
    A tam zaraz Czech. Austro-Węgry panowały nad połową Europy i w dzisiejszej Austrii spotkasz wiele słowiańskich zniemczonych nazwisk, co wcale nie znaczy że ich właściciele nie są z dziada pradziada Austriakami.

    marta.dela
    Co do zadziwiającej dojrzałości... ta izolacja od świata wcale nie była tak całkowita, w dodatku śmiem twierdzić że gdyby ktoś jak ona kilka lat spędził słuchając tylko 1 czy 2 programu PR to byłby z niego o wiele rozsądniejszy człowiek niż z kogoś wychowującego się na "Cosmo" czy MTV. Ona sama zresztą o tym mówi.

  • marta.dela

    Oceniono 2 razy 2

    Zadziwia dojrzałość Nataschy oraz - zważywszy na tak długą izolację od świata -celność oceny rzeczywistości oraz motywacji ludzkich zachowań. Jest to uderzające i godne podziwu. Dystans i zrównoważenie. Jest na dobrej drodze do wyjścia z tej traumy. Na pewno dostała duże wsparcie od państwa. Jak z tym jest u nas - wiadomo. W Polsce ofiarom przemocy seksualnej nie dowierza się, traktuje protekcjonalnie albo wysyła po pomoc do przykościelnej poradni psychologicznej, gdzie wybija im się z głów knowania przeciw ojcu/wujkowi, dziadkowi, ciotce, itp.

  • remiss50

    Oceniono 1 raz 1

    Droga Pani Wanat, właśnie wysłuchałem Pani wywiadu z Nataschą Kampusch. Mieszkam w Niemczech, nie był więc to mój pierwszy kontakt ze słowami tej dzielnej dziewczyny. Wittgenstein kiedyś słusznie zauważył, że o tym, oczym nie da się mówić, o tym należy milczeć.
    Proszę nigdy nie wątpić w misję jaką jest Pani działalność i działalność Pani radia, a z Panią i z dr. Depko mogłbym wybrać się nawet na sekwoje ;)
    Miała Pani rację, stwierdzając, że poziom niektórych komentarzy może po prostu smucić. No cóż, gdy czytam "przemyślenia" niektórych słuchaczy szybciutko przywołuję sobie w pamięci słowa wyżej cytowanego niemieckiego filozofa. Ma Pani bardzo ładny niemiecki akcent. Pozdrawiam cały team! Bez Was komentarzy różnych oszołomów byłoby jeszcze więcej. Jeszcze więcej światła, proszę! :)

  • grabje

    Oceniono 1 raz 1

    Wspaniała, mądra kobieta. Jestem pod wrażeniem.

  • leo_beenfakker

    Oceniono 1 raz 1

    Haider, Fritzl, Prikopil. Nie mógł Adolf po prostu wszystkich swoich rodaków zagazować?

  • stereoclub

    Oceniono 3 razy 1

    tacx-"Co chwila seks," Chyba tylko w twoim glosniku czyt. glowie.

  • forelle15

    0

    Austriacy ochoczo wstepowali do Gestapo i SS i byli najokrutnieszymi katami, malo kto tam nie byl nazista i nigdy sie z tego nie rozliczyli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

DOSTĘP PREMIUM

Polecamy