"Kaddafi będzie się bronił do końca" - prognozuje Dziemidowicz

Według Grzegorza Dziemidowicza losy rewolucji w Libii nie są przesądzone. - Kaddafi okopał się w kilku umocnionych punktach. Wszystko wskazuje, że będzie się bronił do końca - mówił były ambasador w Poranku Radia TOK FM. Tym bardziej, że jak dodał ekspert libijski dyktator nie ma gdzie uciec.


Decyzja o wprowadzeniu sankcji przeciwko Libii podjęta przez Radę Bezpieczenstwa ONZ, to najmocniejsza reakcja na wydarzenia w kraju rządzonym przez Kaddafiego.

Rebelianci przejmują kontrolę nad kolejnymi, ale dyktator nie poddaje się. Sytuacja w Libii - jak mówił w TOK FM Grzegorz Dziemidowicz - "nie jest przesądzona". - Kaddafi okopał się w kilku umocnionych punktach. Wszystko wskazuje na to, że będzie się bronił do końca - uważa były polski ambasador w Egipcie, Sudanie, Grecji.

Tym bardziej, że libijski przywódca nie ma gdzie uciec. - Są oczywiście przyjaciele - równie surowi w sprawowaniu rządów jak on - np. Robert Mugabe z Zimbabwe. Ale trudno sobie wyobrazić, żeby Kaddafi wyjechał tam na dłużej - i żeby gdziekolwiek był dobrze przyjmowany - powiedział Dziemidowicz.



UE musi przygotować pomoc

Od początku zamieszek w Libii z kraju zaczęli uciekać obcokrajowcy. Także mieszkańców sąsiednich państw, w których wcześniej doszło do obalenia dotychczasowej władzy. - Tam pracowało bardzo wielu robotników cudzoziemskich - zwłaszcza z sąsiedniego Egiptu i Tunezji. To około milion ludzi. Masy uchodźców bezradnie kłębią się przy granicy z Libią - pozbawione żywności, opieki lekarskiej, możliwości transportu - mówił gość Poranka Radia TOK FM. Według Grzegorza Dziemidowicza w sprawę powinna włączyć się Unia Europejska. - Ani Egipt, który boryka się z własnymi kłopotami, ani objęta rewolucyjnym ferworem Tunezja nie będą w stanie sprostać temu wyzwaniu. UE musi się zdecydować - uważa były ambasador.

Do tej pory najmocniej alarmują Włosi. To do Włoch już dwa tygodnie temu dotarła pierwsza fala uchodźców z Tunezji.



Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny