Libia: powstańcy zestrzelili wojskowy samolot

Trwają zacięte walki o miasto Misrata i pobliską bazę wojskową. Świadkowie relacjonują, że powstańcom udało się odeprzeć atak sił prorządowych, zestrzelić wojskowy samolot, a jego załogę wziąć do niewoli.
- Samolot został zaatakowany, gdy ostrzeliwał siedzibę lokalnej stacji radiowej. Maszyna spadła na ziemię. Załogę wzięto do niewoli. Walka o bazę wojskową pod Misratą zaczęła się w nocy i nadal trwa. Siły popierające Kaddafiego kontrolują tylko małą jej część. Rebelianci opanowali pozostałe budynki. Mają dostęp do składu amunicji - mówi Mohamed, naoczny świadek walk, którego cytuje agencja Reutera.

Mężczyzna dodał, że samo miasto nadal pozostaje pod kontrolą powstańców.

Misrata leży ok. 200 km na wschód od Trypolisu, który nadal jest kontrolowany przez Kadafiego.

Opozycja, która opanowała leżące 50 km od Trypolisu miasto Zawija, obawiała się dziś ataku sił lojalnych wobec Kadafiego. Według demonstrujących, ok. 2 tys. lojalistów otoczyło miasto.

Na niektórych ulicach Trypolisu, będącego nadal w rękach Kadafiego, pojawiły się barykady - pisze Reuters. Generał Ahmed el-Dżatrani z Bengazi powiedział, że jego siły są gotowe pomóc opozycji na zachodzie. - Nasi bracia w Trypolisie mówią: Na razie nie potrzebujemy pomocy. Jeśli o nią poproszą, jesteśmy gotowi ruszyć na zachód - powiedział.

Francja wysyła pomoc medyczną

Tymczasem francuski premier Francis Fillon poinformował, że jego kraj wyśle do kontrolowanego przez libijską opozycję Bengazi dwa samoloty z pomocą medyczną.

- Na wniosek francuskiego rządu do Bengazi wylecą dwa samoloty z lekarzami, pielęgniarkami, sprzętem medycznym i lekami. Będzie to początek ogromnej operacji humanitarnej dla osób z wyzwolonych terytoriów - powiedział Fillon w prywatnym radiu RTL.

Według szefa rządu, będzie to jeden ze sposobów powstrzymania fali imigrantów, która może zalać kraje śródziemnomorskie w następstwie trwającej od połowy lutego rewolty przeciwko rządom Kadafiego. - Nie możemy lekceważyć tego, że dojdzie do dużych ruchów migracyjnych. Najlepszym sposobem na ich uniknięcie jest upewnienie się, że sytuacja w Libii szybko się ustabilizuje - ocenił szef francuskiego rządu.

Zabraknie jedzenia i leków?

Jeden z wolontariuszy libijskiej służby zdrowia, Chalifa el-Faituri, który wraz pielęgniarkami i lekarzami kilka dni temu przeprowadził na wschodzie Libii badania na temat zapasów żywności i leków, twierdzi, że za trzy tygodnie mieszkańcy zaczną odczuwać ich brak.

Jak pisze Reuters, braki świeżego jedzenia może wyjaśniać fakt, że kraj opuściły tysiące obywateli Egiptu, Nepalu, Bangladeszu i innych krajów, którzy pracowali w przemyśle spożywczym, zbierając warzywa i wypiekając chleb.

Z Libii wycofał się główny chiński producent gazu i ropy, China National Petroleum Corp (CNPC). Firma ogłosiła w poniedziałek, że zaprzestała działalności w tym kraju i ewakuowała wszystkich swoich pracowników. Spółka informowała w zeszłym tygodniu o atakach na niektóre obiekty.

W następstwie upadku reżimów w Tunezji i Egipcie Libii w trwa od połowy lutego krwawa rewolta przeciwko reżimowi Kadafiego, który rządzi krajem od 42 lat

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny