Milionowa migracja z Afryki? "Absurd. Nie demonizujmy"

Problem migracji z Afryki Płn. do Europy istnieje, ale nie należy go demonizować. Do Europy trafi nawet 1,5 mln uchodźców? - Absurdalne spekulacje. To może być nie więcej niż kilkadziesiąt tysięcy osób - mówi dr Maciej Duszczyk z Instytutu Polityki Społecznej UW, członek Zespołu Doradców Strategicznych Premiera.
Wydarzenia w Afryce Północnej pociągnęły za sobą wzrost migracji do Europy. Falę zapoczątkowali Tunezyjczycy, którzy w połowie lutego wyruszyli do Włoch. Szef włoskiego MSZ alarmował, że Europie grozi "biblijny exodus z Libii". Franco Frattini stwierdził, że na taką ucieczkę może się zdecydować 200-300 tys. Libijczyków. Są też bardziej pesymistyczne prognozy.

- To jest absurdalne. Moim zdaniem nie ma tylu łódek, którymi ci ludzie mogliby dotrzeć do Europy. Przecież nie rzucą się w wpław nie przypłyną - tak dr Maciej Duszczyk komentował dane przedstawione przez FRONTEX, który prognozuje że emigracja może wynieść nawet 0,5-1,5 mln ludzi. - Nie mówimy nawet o setkach tysięcy. To może być nie więcej niż kilkadziesiąt tysięcy osób - dodał ekspert z Instytutu Polityki Społecznej UW i członek Zespołu Doradców Strategicznych Premiera.

Jak oceniają eksperci najbardziej "zagrożone" falą uchodźców z Afryki - oprócz Włoch - są Hiszpania, Grecja, Malta i Francja.

To nie tylko Tunezja, Egipt, Libia...

Według dr Duszczyka trudno jest prognozować skalę emigracji, bo bardzo mało wiadomo o sytuacji w krajach Afryki Północnej. - Mamy początek problemów humanitarnych w Tunezji, nie wiemy do końca, co się dzieje w Egipcie, który teraz przyjmuje uchodźców z Libii. Trzeba też pamiętać, że nie chodzi tylko o obywateli Egiptu, Tunezji czy Libii. Ale o obywateli krajów Afryki subsaharyjskiej, którzy dotarli do tych państw, żeby czekać na dobry moment aby przedostać się na terytorium UE - powiedział gość Komentarzy Radia TOK FM.

Członek Zespołu Doradców Strategicznych Premiera uważa, że nadszedł bardzo dobry moment do dyskusji i ewentualnych zmian w polityce emigracyjnej UE. Bo od nasilającego się zjawiska migracji do Europy nie sposób będzie uciec. - Wskaźniki ONZ mówią, że do 2050 r. Maroko będzie liczyło 80 mln ludzi - pracy może wystarczyć dla 60 mln. Oczywiście można powiedzieć, że to futurologia. Ale z całą pewnością frustracja biednych będzie powodowała to, że za wszelką cenę będą próbowali dostać się do bogatszych krajów - uważa Maciej Duszczyk.

Czas na zmiany

Jak mówił gość TOK FM konieczne są zmiany w unijnej polityce dotyczącej emigracji. - Moim zdaniem problemem jest opieranie tej polityki tylko na strzeżeniu granic państw tranzytowych czy "wysyłających". Może to doprowadzić do sytuacji, kiedy zaczniemy udzielać szantażowi. Musimy się - na przyszłość - nauczyć reakcji na emigrację z kraj biedniejszych - ocenił dr Duszczyk.

Według eksperta celem powinno być "wypracowanie polityki, która pozwoli utrzymać nasze europejskie wartości, ale równocześnie pozwoli uniknąć wielkiego protestu społecznego". - Drugi element to umowa między państwem i emigrantem. Jeżeli ktoś przyjeżdża do kraju europejskiego to powinien uczyć się języka, przestrzegać obowiązujących norm kulturowych. Państwo powinno uczynić wszystko, żeby taka osoba jak najszybciej stała się samodzielna. Ale to musi być umowa - jeśli zrywasz ją i np. nie chce się integrować, uczyć języka - to państwo powinno mieć narzędzia, żeby tę osobę usunąć ze swojego terytorium - mówił dr Maciej Duszczyk.

Jak przypomniał członek Zespołu Doradców Strategicznych premiera Tuska w Europie wygrywa się ostatnio wybory nie na hasłach multi-kulti tylko na retoryce antyimigranckiej.

"Polsce nie zaszkodzi przyjęcie 2-5 tys. uchodźców"

Polsce nie grozi, że dotrze do nas wyjątkowo liczna emigracja z krajów afrykańskich. Zdaniem dr Duszczyka Polska mogłaby nawet skorzystać na przyjęciu - w ramach unijnej polityki solidarności - grupy uchodźców. - Byłby to sposób sprawdzenia, na ile jesteśmy przygotowania z naszą polityką integracyjną. Może prowadziłoby to do nowej legislacji? - mówił. Jak dodał już wiadomo, że trzeba "wykształcić osoby, które będą w stanie np. poznać kulturę imigrantów - żeby w jakiś sposób wprowadzać do polskiego społeczeństwa".

- Musimy sobie zdawać sprawę, że Polska nie jest państwem, który ma tradycję migracyjną - nie mieliśmy kolonii, nie przyjmowaliśmy emigrantów. Musimy przygotować się na integrację, przyjmowania osób spoza naszego kręgu kulturowego. Bo nie ma wątpliwości, że wraz z podnoszeniem się poziomu życia, coraz więcej ludzi będzie chciało zamieszkać w Polsce - stwierdził Maciej Duszczyk.

Według eksperta nasz kraj jest w dobrej sytuacji bo może uczyć się... na błędach innych, np. Francji czy Niemiec.

"Polska mało atrakcyjna dla imigrantów"

Polska nie jest zbyt wysoko na liście krajów, do których chcieliby trafić imigranci. I nie tylko dlatego, że nie należymy do grupy najbogatszych krajów UE. - Nie ma specjalnie dużej, bazowej, emigracji z państwa arabskich, która pociągnęłaby łańcuchem innych przybyszów. I umówmy się nawet po angielsku dogadać się jest trudno, nie jest proste znalezienie innej pracy niż sprzedawanie kebabów. No i nasza mentalność - monolitu etnicznego - do którego inność kulturowa, religijna, etniczna nie do końca jeszcze pasuje. Nie jesteśmy na nią przygotowani - mówiła w programie OFF Czarek dr Katarzyna Górak-Sosnowska, z katedry socjologii SGH oraz katedry arabistyki i islamistyki UW.

300 tys. uciekinierów z Libii zaleje Europę "Włosi nakręcają absolutną histerię">>

Więcej o:

APLIKACJA TOK FM

Komentarze (1)
Milionowa migracja z Afryki? "Absurd. Nie demonizujmy"
Zaloguj się
  • malt-abar

    Oceniono 1 raz -1

    Czuję zażenowanie, gdy słyszę, że fala uciekinierów z Afryki zagraża Europie. Przecież to oni są zagrożeni, a obowiązkiem wolnych i sytych ludzi jest im sensownie pomóc. Polska powinna niezwłocznie wypracować odpowiedzialną politykę migracyjną. Ta aktualna jest dziś dalece niewystarczająca. To także kwestia solidarności z tą częścią Europy, która w znacznie większym stopniu niż my stawia czoła wyzwaniu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX