Samolot lądował awaryjnie. Z dwumetrową dziurą w kadłubie [ZDJĘCIA]

Boeing 737 linii Southwest Airlines z dwumetrową dziurą w kadłubie wylądował w piątek awaryjnie w bazie wojskowej w Arizonie. Pasażerowie lotu 812 z Phoenix do Sacramento mieli dużo szczęścia - pilotowi udało się sprowadzić maszynę, w której kabinie zaczęło spadać ciśnienie, z wysokości ponad 10 km na ziemię.
Na pokładzie lecącego z Phoenix do Sacramento Boeinga 737 linii Southwest stewardessy właśnie przyjęły zamówienia na napoje. Nagle pasażerowie usłyszeli głośny dźwięk, "krótkie uderzenie, jak strzał''. - Z podsufitki wypadły maski tlenowe. Zaczęliśmy gwałtownie się obniżać - relacjonowała telewizji CBS kobieta o imieniu Cindy. Jeden z członków personelu pokładowego i jeden z pasażerów zemdleli. Ich głowy ciężko uderzyły w siedzenia przed nimi. - Ludzie przewracali się - opowiada Christine Ziegler, 44-letnia bizneswoman z Sacramento.



"W kadłubie jest dziura". Długości dwóch metrów

Pierwsze informacje o przyczynie nagłego awaryjnego lądowania Boeinga były nieścisłe. - Nie znamy przyczyny dekompresji - mówił Ian Gregor, rzecznik Federalnej Administracji Lotniczej (FAA). Ale relacje pasażerów są dramatyczne.

- W kadłubie jest dziura. Można zobaczyć kable i ocieplenie. Szczelina miała długość jednego panelu sufitowego - mówili pasażerowie. - Wciąż źle się czuję. Dziura w kadłubie samolotu pięć rzędów za mną. Cieszę się, że żyję - napisała na Twitterze Shawna MalviniRedden. Jak mówiła później kobieta, jeszcze w powietrzu napisała do męża "kocham cię".



Brenda Reese chwyciła za telefon komórkowy i zaczęła robić zdjęcia. Według jej opisu dziura znajdowała się "na górze samolotu, tam, gdzie trzyma się bagaż podręczny". Jej fotografie pokazują otwarty schowek sufitowy samolotu pośrodku kadłuba - a za nim dziurę długości około dwóch metrów. - To było pandemonium - powiedział krótko Larry Downey, który siedział dokładnie pod dziurą, kiedy otworzył się schowek w suficie ukazując wyrwę w kadłubie. - Można było zobaczyć błękitne niebo - dodał. Według relacji Brendy Reese, w samolocie nie wybuchła jednak kompletna panika.

Awaryjne lądowanie w bazie wojskowej. Owacja dla pilota

Jak powiedział rzecznik FAA, w samolocie doszło do "rozerwania kadłuba", które spowodowało utratę ciśnienia. To zmusiło pilotów Boeinga do "kontrolowanego obniżenia pułapu" z ponad 10 tys. metrów do ok. 3.5 tys. 40 minut po starcie z lotniska Sky Harbor, o 7.07 lokalnego czasu, samolot ze 118 pasażerami na pokładzie wylądował bezpiecznie w bazie Yuma na pustyni w Arizonie, około 150 mil od Phoenix. Kiedy po posadzeniu maszyny na płycie wojskowego lotniska pilot wyszedł z kabiny, powitały go oklaski pasażerów. Nikt z nich nie odniósł obrażeń. Według informacji linii lotniczych jeden z członków załogi został lekko ranny - złamał nos, kiedy upadł. Po lądowaniu samolotu ludzie oszaleli z radości.

- To było nieprawdopodobne. Ludzie zachowywali się jak paczka przyjaciół z liceum, nieznajome osoby serdecznie się ściskały - opisała Christine Ziegler. - Chcę jak najszybciej do domu, żeby przytulić dzieci - powiedziała Brenda Reese, 37-letnia samotna matka trojga dzieci, wiceszefowa organizacji badań klinicznych. - Latam często, i pierwszy raz coś takiego mi się przytrafiło.

To nie pierwszy taki przypadek

Pasażerowie odlecieli z wojskowej bazy nowym samolotem podstawionym przez linię lotniczą Southwest. To nie pierwszy podobny wypadek samolotów tej firmy. W 2009 roku maszyna lecąca do Baltimore również została zmuszona do awaryjnego lądowania po tym, jak w kadłubie pojawiła się dziura metrowej długości. Cztery miesiące wcześniej przewoźnik zapłacił 7,5 mln dol. za oddalenie oskarżeń, że używał samolotów, które nie zostały poddane inspekcjom szczelności kadłubów. Linie Southwest Airlines przeprowadziły wówczas inspekcję swoich niemal 200 samolotów Boeing 737, nie znalazły pęknięć i ponownie wysłały samoloty w powietrze. Rzeczniczka linii, Julie O'Donnell, potwierdziła "dziurę w kadłubie i przypadek dekompresji".

Dziury w kadłubach samolotów są najczęściej spowodowane przez zużycie konstrukcji kadłuba lub od uderzenia błyskawicy. Amerykańskie służby meteorologiczne poinformowały jednak, że na przestrzeni od Phoenix do granicy z Kalifornią warunki pogodowe były znakomite. Linie lotnicze wysłały do Yumy ekipę techniczną, która ma znaleźć przyczynę uszkodzenia. FBI wykluczyło zamach terrorystyczny.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Samolot lądował awaryjnie. Z dwumetrową dziurą w kadłubie [ZDJĘCIA]
Zaloguj się
  • budionnyj

    Oceniono 1 raz 1

    głupota dziennikarzy nie zna granic - w jakim kadłubie ta dziura ?

  • kwapek-3

    0

    W tylnej, dolnej części "kadłubka" dziennikarza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX