Żurek, Doda, a Polacy to pesymiści - "Guardian" szczerze o Polsce

- Polska przechodzi właśnie przez okres drugiego "cudu ekonomicznego". Mimo kryzysu kraj wciąż odnotowuje przyrost gospodarczy. Sytuacja polityczna w tym państwie jest najbardziej stabilna w historii nowoczesnej Polski - tak pokazuje nasz kraj "Guardian".
Dziennikarze największego brytyjskiego lewicowego dziennika - Julian Borger i Helen Pidd - odwiedzili Polskę i w ramach raportu "Nowa Europa" opisali przekrojowo nasz kraj. Jak nas widzą i oceniają?

Ekonomia do przodu, polityka stabilna

Ich obserwacje mogą być dla wielu zaskakujące. Gospodarka naszego kraju widziana z zewnątrz ma się całkiem dobrze. Według Borgera i Pidd, Polska przechodzi właśnie przez okres drugiego "cudu ekonomicznego". - Mimo kryzysu kraj wciąż odnotowuje wzrost gospodarczy - piszą.

Nasza sytuacja polityczna została scharakteryzowana, jako "najbardziej stabilna w historii nowoczesnej Polski". Według brytyjskich dziennikarzy, koalicje tworzone w naszym parlamencie są niebywale krótkotrwałe, a wszystko kręci się wokół "wyścigu dwóch koni" - PO i PiS. Nie ma tam, ani słowa o SLD, PSL, czy PJN.

Charakterystyka Prawa i Sprawiedliwości skupia się przede wszystkim na braciach Kaczyńskich. - Lech zginął w katastrofie samolotu pod Smoleńskiem. Jego brat wierzy, że to było coś więcej niż przypadek - oceniają dziennikarze. Z kolei by zobrazować Brytyjczykom, jaką siłę polityczną ma w Polsce prezydent uciekają się do metafory - Jest silniejszy niż w Niemczech, słabszy niż we Francji - uważają.

We fragmencie poświęconemu polskiej polityce znajdziemy dygresję na temat LPR i Samoobrony. Według Borgera i Pidd ich nazwy mają nawiązywać do "minionych czasów", czyli PRL.

Polityka zagraniczna - jest różnie, ale Sikorski zapowiedział poprawę

Zdaniem brytyjskich dziennikarzy polska polityka zagraniczna opiera się głównie na doświadczeniach historycznych naszego kraju, wielokrotnie najeżdżanego przez sąsiadów. - Chwilę próby Polacy przeżyli po katastrofie samolotu pod Smoleńskiem, gdzie wspólnie z Rosjanami miała zostać uczczona pamięć zamordowanych w Katyniu - piszą.

Następnie autorzy zauważają, że wszystko zmierza ku lepszemu ponieważ Radosław Sikorski zapowiedział, że "należy odłożyć na bok historyczne resentymenty". Według nich, nie wiadomo jednak, czy to zmieni dość negatywne nastawienie Polski do sąsiadujących krajów. Autorzy skupili się przede wszystkim na relacji Polski z Rosją i Niemcami pomijając inne sąsiadujące kraje takie jak: Czechy, Słowacja, Ukraina, Litwa i Białoruś, a także fakt, że polityka zagraniczna nie ogranicza się tylko do państw granicznych.

"Biali katolicy, mniejszość głównie niemiecka"

"W Polsce mieszka ok. 40 milionów ludzi, a populacja maleje" - piszą autorzy. Borger i Pidd winią za to Polaków, którzy wyjechali "na zarobek" do innych krajów europejskich (najpopularniejszy kierunek emigracji to wciąż Wielka Brytania - red.). Dziennikarze "Guardiana" uważają, że nasz rząd niewystarczająco zadbał o to, by młodzi emigranci mieli po co wrócić do domu.

Autorzy powołują się na dane z 2002 roku, według których największe mniejszości narodowe w Polsce to Niemcy, Białorusini i Ukraińcy. Gdyby jednak sprawdzili, jak sprawa ma się teraz mogliby napisać, że do naszego kraju napływa spora liczba np. Wietnamczyków, Nigeryjczyków i Czeczenów. W jednym jednak mają rację. "Polska to kraj zdominowany przez białych katolików" - piszą.

Historia Polski zaczyna się w XIX wieku

- Historia nie traktowała łagodnie Polski. Trwanie między Niemcami, a Rosją okazało się prawie niemożliwe - uważają Borger i Pidd. Okazuje się, że według nich nasz "commonwealth" (określenie, którego używa się wobec Brytyjskiej Wspólnoty Narodów - red.) został podzielony na części przez Rosję, Prusy i Austrię. Można się domyślać, że chodzi tutaj o Rzeczpospolitą Obojga Narodów, której struktura zdecydowanie się jednak różniła od systemu obowiązującego w Imperium Brytyjskim.

Co wydarzyło się później na kartach polskiej historii? Autorzy piszą: "Po okresie rozbiorów, był >>Cud nad Wisłą<<, a władzę przejął bohater Piłsudski, który dokonał zamachu stanu". - Wszystko, co nastąpiło dalej, to "absolutna katastrofa" - określają początek II wojny światowej.

- Hitler i Stalin, zamienili Polskę w pole śmierci. Zabili sześć milionów Polaków - trzy miliony żydów i trzy miliony katolików - lapidarnie ujmują temat Holokaustu autorzy artykułu. Co ciekawe, według Borger i Pidd po wojnie Polskę "połknął Stalin", który tłumił kolejne "rewolucje w Polsce".

Stan ten trwał do momentu, kiedy "pewien znany elektryk" wszedł na mur stoczni im. Lenina i wezwał robotników do strajku. - Lech Wałęsa i "Solidarność" przyczynili się do obalenia komunizmu we Wschodniej Europie, a teraz Polacy nie pozwalają nikomu o tym zapomnieć - tutaj brytyjscy dziennikarze nie pomylili się.

Jesteśmy pesymistyczni, gościnni i nie boimy się milczeć

- Polska psychika nie jest zbyt optymistyczna. Może to być spowodowane latami opresji i następującymi po sobie inwazjami. Pesymizm jest nawet uwidoczniony w hymnie Polski - uważają dziennikarze odnosząc się do fragmentu: "Jeszcze Polska nie zginęła".

Autorzy materiału na temat naszego kraju starają się oddać charakter polskiego społeczeństwa z punktu widzenia przeciętnego Brytyjczyka. Ostrzegają swoich rodaków, że u nas w kraju na grzecznościowe pytanie "Jak się masz?", na które w Anglii zawsze odpowiada się "W porządku. Dziękuję." - tutaj możemy usłyszeć złowieszcze "Stara bieda".

Co, według Borgera i Pidd różni nas od Brytyjczyków? Przede wszystkim mniej niż oni boimy się niezręcznej ciszy. Dodatkowo jesteśmy hojni, gościnni i dumni z tego, że nasz kraj przetrwał wszystkie nieszczęścia.

Są rycerscy i nie mówią otwarcie o seksie

- Mężczyźni w Polsce są romantyczni, ale raczej witając kobietę podają jej dłoń na przywitanie. zamiast pocałować ją w rękę. Dodatkowo są rycerscy i spełniają oczekiwania Polek, które chcą być przepuszczane w drzwiach i obdarowywane kwiatami. Polacy uprawiają przedmałżeński seks, ale raczej nie mówi się o tym głośno. Wyjątkiem jest zsekularyzowana Warszawa. Wielu rodziców jest często niezadowolonych kiedy ich podopieczni chcą zamieszkać ze swoimi partnerami przed ślubem - czytamy.

- Aborcja w Polsce jest nielegalna, a antykoncepcja nieodpowiednio promowana. Edukacja seksualna jest wciąż traktowana eufemistycznie, homofobia natomiast jest dość poważnym problemem. Jest jednak nadzieja - w tym roku partia rządząca wydaliła ze swoich szeregów posła (Roberta Węgrzyna - red.), który wypowiadał obraźliwe komentarze na temat lesbijek - tak autorzy oceniają Polaków w akapicie zatytułowanym "Miłość i seks".

Żurek, Doda i "mają X-Factor!"

Po lekturze artykułu Borgera i Pidd nasuwa się jeden wniosek - mamy spory problem z promocją naszych dóbr kulturowych. Podczas wizyty w Polsce brytyjskim dziennikarzom najbardziej rzuciła się w oczy Doda ("odpowiednik Birtney Spears"), za najpopularniejszy zespół uznali Kult. Najpopularniejsze programy to według nich "Taniec z gwiazdami" i wymyślony przez Brytyjczyka Simona Cowella "X-Factor" ("Oni też go mają!").

Jeśli chodzi o naszą kuchnię to klasycznie polecane są pierogi, kiełbasa i żurek. Po wzmiance o tym, że jemy dużo kebabów pojawia się temat "przepysznej i łatwej do przygotowania" zapiekance. Wszystko to zapijamy oczywiście wódką i piwem.

Kondycja polskiego kina jest natomiast, według Borgera i Pidd, bardzo dobra. Według sekcji "Krótka historia polskiego kina": "Polacy lubią oglądać hollywoodzkie produkcje, ale mają bardzo dobrą szkołę filmową", z której "wywodzą się takie osobowości, jak Polański, Kieślowski i Wajda".

Więcej o:

Dostęp Premium TOK FM

Serwis informacyjny

Komentarze (2)
Żurek, Doda, a Polacy to pesymiści - "Guardian" szczerze o Polsce
Zaloguj się
  • romskikrol

    Oceniono 3 razy 1

    całkiem w porządku artykuł .. Jeszce powinni napisać, że Marcin Meller zostal brzydko potraktowany na Facebooku. i to jest dopiero tragedia ....

  • drugi.kuba

    0

    "Okazuje się, że według nich "commonwealth" (określenie, którego używa się wobec Brytyjskiej Wspólnoty Narodów - red.) został podzielony na części przez Rosję, Prusy i Austrię. Można się domyślać, że chodzi tutaj o Rzeczpospolitę Obojga Narodów, której struktura zdecydowanie się jednak różniła od systemu obowiązującego w Imperium Brytyjskim."
    Nie trzeba się domyślać, wystarczy zerknąć do słownika albo dowolnego anglojęzycznego opracowania historii Polski, the Polish-Lithuanian Commonwealth to Rzeczpospolita Obojga Narodów.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX